drogowe znaki angielskie

Czytasz posty wyszukane dla hasła: drogowe znaki angielskie




Temat: Polska na tyle duza ze moze wchodzi do UE sama !!
Oj Kagan Kagan dopiero byles Bawarczykiem a juz sie stales potomkiem szkotow :)
McKagan ot co :)
Z reszta sie zgadzam jesli pominc fakt ze wprawdzie wchodzila do Unii ze swoimi imperialnymi
miarami ale MUSIALA je zmienic ostatnio pod naciskiem Unii... Co do ruchu to juz za pozno zeby
wzorem Szwecji z dnia na dzien zmienic ruch :) No i jak by sie angole przestawily na "wrong side of
the road"
APropos ciekawostka: Kiedys w kolejce na poczcie podsluchalem rozmowe dwoch starszych
angielskich gentlemanow akurat na temat jazdy po lewej stronie i ewentualnej zmiany ...
Otoz Ci mili panowie nie wchodzili w szczegoly takie jak oznaczenia na drogach znaki drogowe
niedogodnosc prowadzenia samochodu z kierownica z prawej strony po prawej stronie jezdni itd..
Najbardziej sie zastanawiali z ktorej strony wycieraczki beda musialy "zamiatac" szybe :) ROTFL




Temat: Czy w Quebecu sa jacys Polacy?
W Quebecu jest spora polonia szczegolnie w Montrealu,to ze nikt sie akurat nie
odzywa na lamach Forum to wynik byc moze braku informacji lub brak
zainteresowania tego typu pgaduszkami. Ja nie mieszkam w Quebec ale dwa razy
do roku jestem w Montrealu mam tam polskich dobrych przyjaciol. Samo miasto
jest sliczne,szczegolnie jego zabytkowa stara czesc na nadbrzezu portowym
gdzie kiedys przyplywal Stefan Batory. Jezyk francuski jest nr 1 ale obok
kroluje rownolegle angielski, np znaki drogowe oznakowane po francusku STOP to
ARRET itp itd. Kuchnia wysmienita, opieka socjalna rowniez, z praca roznie
jak wszedzie. Wiekszosc Polakow woli Toronto i inne anglojezyczne skupiska
troche lepiej tam z praca no i tylko jeden jezyk. Montreal jest naprawde
uroczy i ciekawie polozony krajobrazowo,kiedy sie wjezdza ze strony
poludniowej roztacza sie piekna panorama na Zatoke Sw. Wawrzynca i gore Mont
Royal ktora kroluje ponad miastem . Warto zobaczyc to ciekawe
miasto ,dostarcza wielu atrakcji geograficznych. Radze sie tam wybrac.





Temat: Czy w Quebecu sa jacys Polacy?
Gość portalu: observer napisał(a):

> W Quebecu jest spora polonia szczegolnie w Montrealu,to ze nikt sie akurat nie
> odzywa na lamach Forum to wynik byc moze braku informacji lub brak
> zainteresowania tego typu pgaduszkami. Ja nie mieszkam w Quebec ale dwa razy
> do roku jestem w Montrealu mam tam polskich dobrych przyjaciol. Samo miasto
> jest sliczne,szczegolnie jego zabytkowa stara czesc na nadbrzezu portowym
> gdzie kiedys przyplywal Stefan Batory. Jezyk francuski jest nr 1 ale obok
> kroluje rownolegle angielski, np znaki drogowe oznakowane po francusku STOP to
> ARRET itp itd. Kuchnia wysmienita, opieka socjalna rowniez, z praca roznie
> jak wszedzie. Wiekszosc Polakow woli Toronto i inne anglojezyczne skupiska
> troche lepiej tam z praca no i tylko jeden jezyk. Montreal jest naprawde
> uroczy i ciekawie polozony krajobrazowo,kiedy sie wjezdza ze strony
> poludniowej roztacza sie piekna panorama na Zatoke Sw. Wawrzynca i gore Mont
> Royal ktora kroluje ponad miastem . Warto zobaczyc to ciekawe
> miasto ,dostarcza wielu atrakcji geograficznych. Radze sie tam wybrac.

Mam nadzieje, ze uda nam sie przeprowadzic do Vermont. Te dobre slowa o Montrealu
pomagaja w podjeciu decyzji, to w koncu tylko 2 godziny jazdy!



Temat: Irlandia: będą znaki drogowe po polsku
Jak najbardziej sie z Toba zgadzam. Uwazam ze to niedopuszczalne zeby w
obcojezycznym kraju umieszczac znaki w ojczystym jezyku odwiedzajacych.
wszystkie wypadki na irlandzkich drogach byly spowodowane przez obcokrajowcow,
ktorzy pracuja w tym kraju. jesli przyjezdzaja tu za chlebem, musza umiec mowic
po angielsku. decyzja o umieszczaniu znakow drogowych po polsku jest totalna
bzdura. nie dosc ze i tak nie jestesmy juz tak mile przyjmowani jak na poczatku
to jeszcze dajemy rodowitym mieszkancom tego kraju powod do wiekszej niecheci
do nas. sami nie otrzymuja od rzadu zbyt wiele, a tu nagle przyjezdzaja
polaczki i cala reszta europy wschodniej i dostaja wszystko co sie im zywnie
podoba. ponadto, jesli wypadki byly spowodowane przez pijanych kierowcow,
powiedzcie mi prosze co pomoga polskie litery na znakach, jesli kierowca jest
tak wstawiony ze ledwo widzi nadjezdzajacy z naprzeciwka samochod. jesli tak
nieodpowiedzialni ludzie, jak nawaleni kierowcy sa w stanie wsiasc za
kierownice i nie przejmowac sie ze moga zabic niewinnych to dlaczego rzad ma
sie przejmowac tym ze znaki maja byc po polsku, bo byc moze ktos nie umie
czytac po angielsku. co za bzdura. az nie moge uwierzyc ze cos takiego ma
miejsce. moze caly swiat nagle pozmienia znaki drogowe na jezyk polski, w koncu
nas wszedzie pelno. moze w niemczech i w USA i calej reszcie swiata postawimy
nasz piekny alfabet, tak aby ci co uwielbija sie plawic w procentach alkoholu
mogli sie pysznic chwala!!!



Temat: rzecz o drogówce
"W wyniku pomyłki urzędników treść błędnego e-maila trafiła na znak
drogowy w Walii - podały media w Wielkiej Brytanii.

Dwujęzyczny znak - jak wynika z wersji angielskiej - zakazuje wjazdu
ciężarówkom na drogę wewnętrzną. Wersja walijska mówi
natomiast: "Nie ma mnie teraz w biurze. Proszę przesłać wszelkie
zlecenia do tłumaczenia".

Urzędnicy hrabstwa Swansea twierdzą, iż do pomyłki doszło, gdy nie
zauważono, że e-mail od tłumacza to tylko wiadomość informująca o
jego nieobecności, a nie tłumaczenie, mające trafić na znak."

anglia.interia.pl/wiadomosci/news/niesamowita-pomylka-na-znaku-drogowym,1204191




Temat: Politycznie poprawne znaki drogowe
Jakbys to nie byl ty to bym nie uwierzyl :))))
Glupota do kwadratu - juz sobie wyobrazam reakcje w PL gdyby gdzies ustawiono
znaki drogowe po angielsku (czy nie daj boze po niemiecku). Wystarczajacym
przykladem jest histeria zwiazana z flagami unijnymi na rejestracjach...




Temat: Ooooooooops! twoja najwieksza gafa
Ci którzy mają do czynienia z językiem angielskim na pewno to znają.
Nagminne pisanie albo mówienie przy opisie danej osoby bird zamiast beard.
Czasem trudno się powstrzymać od śmiechu jak jakiś chłopak przy odpowiedzi mówi
np. Mam krótkiego brązowego ptaka (zamiast krótką brązową brodę). Lub inne
wariacje na ten sam temat :)
Jeśli chodzi o gafę zasłyszaną.

Pewien chłopiec uczestniczył w jakimś tam dość ważnym konkursie na temat
bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ogólnie polegało to na tym, że miał rozpoznać
znaki drogowe. Jako że jest to chłopak bystry i inteligentny - zajął pierwsze
miejsce. Pani z prasy zapytała go - skąd tak dobrze znasz znaki. On bez chwili
namysłu odpowiedział - bo mój tata takie znaki stawia przy drogach.
Na drugi dzień szanowny tato (który jest jakąś ważną szychą w pewnym mieście)
zobaczył w gazecie zdjęcie syna, podpisane jego nazwiskiem i opis mniej więcej w
ten deseń: 'Jaś X. zajął I miejsce bla bla bla. Chłopiec interesuje się znakami
ponieważ jego tata pracuje w zarządzie drogowym i takie znaki ustawia"
Za dokładność cytatu nie ręczę ale ręczę że pół miasta miało ubaw.



Temat: zróbcie znaki dla obcokrajowców
zróbcie znaki dla obcokrajowców
A ja mam taki szalony pomysł o 1:00 w nocy - zróbmy inicjatywę i przy
budowaniu nowych dróg niech będą również znaki np. w j. angielskim.

O ile taki bar czy hotel są wszystkim zrozumiałe (podobnie jak obrazki na
znakach, no może poza krową ;)) o tyle już goście z francji czy niemiec nie
domyślą się, co oznacza słowo "gospoda" albo "zajazd".

A więc do dzieła i wymyśmy razem jakieś takie w miarę proste znaki zrozumiałe
dla wszystkich. Dla naszego i ich bezpieczeństwa ;)

Czekam na propozycje. Wiem, że Wrocław będzie się cały znakował
międzynarodowymi kierunkowskazami na euro, ale to jest miasto. Chodzi mi o
pomysły i inicjatywę, aby zaistniały znaki na drogach dla wszystkich
'nie-polskojęzycznych' gości :)



Temat: Montreal
znaki
W CALYM QC obowiazuja takie same znaki drogowe. Wszystkie znaki z napisami maja
te napisy po francusku, badz po francusku i angielsku. Zdarza sie wiec
zobaczyc, oprocz najczestszego ARRET, znak ARRET/STOP, lecz nigdy sam STOP.



Temat: Kierowcy: Autobusy wciąż będą łamać zakaz
Znak zakazu wjazdu autobusów i zakaz wjazdu pojazdów o ciężarze powyżej 8 ton
to są normalne znaki drogowe, do których czytania nie trzeba znajomości żadnego
języka obcego. A jeśli mimo tego wjedzie się na tę drogę, to tablice z
informacją, żeby hamować przy pomocy skrzyni biegów są nie tylko po francusku,
ale jeszcze po niemiecku, po włosku i po angielsku ku zadowoleniu również i
frankofobów. I nie należy brać przykładu z tubylczych zachowań i na obcym
terenie stosować się do tamtejszych przepisów (w tym znaków drogowych). Owi
tubylcy znają swój teren i wiedzą, jak się w nim poruszać. Tym zjazdem kursują
m.in. autobusy regularnej lokalnej linii z La Salette do Grenoble. Z tym, że na
tym odcinku mają włączony ogranicznik szybkości do 40 km/h. Stan techniczny
tych autobusów jest rygorystycznie i często kontrolowany, kierowcy jeżdżący tą
trasą przechodzą specjalne szkolenie itd, itd.



Temat: coraz lepiej...
pijac dzis rano kawe i sluchajac radia prowadzacy utneli sobie pogawedke o
polakach w uk - ze stanowimy ponad 60 % przyjezdnych, gdzies w poludniowej angli
powstaja pierwsze znaki drogowe po polsku..
przed chwila tez sie zdziwilam wchodze sobie na strone naszego dostarczyciela
energii na konto online a tam niektore informacje po polsku byly :)
wszystko wszystkim ale poki mieszkamy w tym kraju jednak angielski i tylko
angielski - slowa prowadzacych :)



Temat: Radiowroclove.com już nadaje po angielsku
Radiowroclove.com już nadaje po angielsku
super świetnie, ale o czym oni będą po angielsku gadać? o dziurach w naszych
drogach będą po angielsku nakręcać? czy może przetłumaczą absurdalne przepisy
z naszych urzędów na angielski? (to się napocą)
obawiam się że to radio ograniczy się do okrągłego gadania o sałacie bez
przełożenia na wrocławską rzeczywistość, no chyba, że na okrągło będą rozwijać
zaczarowane hasła spod znaku romaszkana i dutkiewicza że wrocław to meeting
place i inne taki bełkot o "dynamicznym mieście"



Temat: Polskie znaki w Irlandii
Polskie znaki w Irlandii

Irlandia zamierza wprowadzić znaki drogowe w czterech językach polskim,
rosyjskim, angielskim i łotweskim... Polacy, Litwini i Łotysze stanowią
najliczniejszą grupę emigrantów z nowych krajów UE. Zmiana w oznakowaniu
wynika z troski o liczbę śmiertelnych wypadków. Otóż od początku roku w
Irlandii zginęło ponad 130 osób. Dla porównania w ciągu długiego
dziewięciodniowego weekendu w Polsce doszło do prawie 970 wypadków, w których
zginęły 104 osoby. Rannych zostało ponad 1300 osób. Liczba pijanych kierowców
liczona jest w tysiącach... policja porównując statystyki z poprzednich lat
uznała ten weekend za dość spokojny. Oto Polska!

Jeszcze raz: w Irlandii od początku roku zginęło na drogach 130 osób, a w
Polsce przez 9 dni 104 osoby.



Temat: Praca w Albercie
niemiecki/francuski
robek9999 napisała:

> czy to moze oznacza ze w albercie generalnie mile sa rowniez widziane osoby z
> dobra znajomoscia jezyka niemieckiego?

A dlaczego by nie ?
O ile znaja rowniez dobrze angielski.

Kiedys miejscowosc LaCrete w polnocnej Albercie szukala lekarza. Wybudowali dwa
domy dla lekarzy, gwarantowany dochod (wtedy) cwierc miliona rocznie na reke.
Ciekawostka jest to , ze LaCrete jest miejscowscia zasiedlona przez osadnikow
niemiecko jezycznych ( dolny niemiecki, o ile pamietam).

No i akurat sie trafil lekarz polski,ktory mial doktorat zrobiony na uniwerku w
Niemczech.

Niestety sprawe zachlapal...

W Albercie nie ma dyskryminacji jezykowej. W miejscowosciach zasiedlonych przez
Starowiercow mowi sie po rosyjsku. W miejscowosci Morinville sa znaki drogowe
STOP w trzech jezykach : angielskim, francuskim i niemieckim. Chyba wystawie
zdjecie takiego znaku na forum "Kanada - fotografie" na dowod.

Zreszta warto wiedziec, ze jest w Albercie kilku biskupow kosciola RC,
zarzadzajacych parafiami francusko-jezycznymi , na przyklad jeden mieszka w
przeuroczej miejscowosci :
www.discoverthepeacecountry.com/htmlpages/mclennan.html
Jak dlugo dana osoba potrafi sie porozumiewac "standartowym" angielskim, to
posiadanie drugiego jezyka ( na przyklad portugalskiego, hiszpanskiego ) tylko
sprawy imigracyjne ulatwia.

Pozdrawiam

dradam1




Temat: 'wojna' angielsko-francuska
Jeszcze w zeszlym roku mieszkalam w Kanadzie i bedac na wycieczce w Montrealu
bylam bardzo rozdzarowana (pomimo calego uroku tego miasta) ze jest ono i cala
prowincja tak francuskie. W Kandzie obowiazuja dwa oficialne jezyki angielski i
francuski. O ile we wszystkich prowincjach poza Quebec przewaza angielski to
wszystko jest napisane lacznie ze znakami drogowymi i opakowaniami z jedzeniem
w obu jezykach. Na stanowiska rzadowe, obslugi klienta i wiele innych wymagana
jest znajomosc obu jezykow. Sytuacja ta nie dotyczy Quebecu gdzie francuski
dominuje i angielski jest potraktowany per noga.
Sama wczesniej slyszalam wiele historii o zachowaniu Francuzow, ich narodowej
arogancji i wywyzszaniu sie w stosunku do innych narodow, w tym szczegolnie
Anglikow.
Odkad przeprowadzilam sie do Anglii moje zdanie jednak uleglo pewnej zmianie,
kiedy zauwazylam ze Brytyjczycy pod tym wzgledem zachowuja sie podobnie do
Francuzow. Czytalam niedawno pewna humorystyczna ksiazeczke o Anglikach, w
ktorej bylo napisane, ze Anglicy wspolczuja ludziom inych narodowosci ze mieli
tego wielkiego pecha urodzic sie poza Wielka Brytania. Moze i bylo to
powiedziane zartobliwie, niemniej oddaje stosunek wielu Brytyjczkow do innych
nacji.
Po tych doswiadczeniach doszlam do wniosku ze Anglicy i Francuzi sa siebie
warci i niech sie tluka jak im to pasuje a ja bede pic francuskie winko i
angielska herbatke i przyjaznic sie z... Australijczykami ;)



Temat: nauka wloskiego od podstaw samemu -czy to ,mozliwe
Wisz, co do telewizji w tle, to bym sie spierala, to tak, jak mozna jezdzic
samochodem widzac znaki drogowe, ale ich nie odczytujac. Ja tak ogladam
telewizje po angielsku, mysle, ze wynika to z faktu, ze wciaz sluchalam
piosenek po angielsku nie rozumiejac ich i nauczylam sie ich wogole nie
analizowac, jest to tlo, i tyle. Po wlosku udalo mi sie wkrecic w tresc, na
szczescie, i staram sie sluchac bardzo aktywnie, chyba nic mi nie dalo tyle co
telewizja. I tak jak, "sluchajac" angielskich programow jestem w stanie pisac i
myslec o czym innym, to sluchajac programow wloskich nie potrafie, bo aktywnie
slucham. Wiec dobrze jednak, jesli nie przyzwyczaimy sie do tego, ze to tam
gdzies gra, jak do brzeczenia muchy... (o, teraz wlasnie slucham Vasco
Rossi...). To znaczy, oczywiscie, na wymowe takie sluchanie moze miec wplyw,
nawet biernie, niezaleznie od naszej woli, ale na rozumienie raczej nie.

Pozdrawiam snieznie
Slawanka



Temat: nawigacja
nawigacja to to, co po angielsku nazywa sie gps??? jesli tak, to oczywiscie ze
jest popularne... mamy to nawet w naszych telefonach komorkowych... mozesz
przywiezc swoj, albo mozesz wynajac w israelu...
wszystkie znaki drogowe sa w 3 jezykach: hebrajskim, angielskim i arabskim, jako
tez i nazwy ulic w kazdym miescie...
tylko sie nie zdziw, jak masz napisane np cfat, zfat, tzfat, cefat...
u nas duzo fantazji w pisaniu nazw po angielsku, ale wszystko to znaczy to
samo... :)))))
wjedziesz wszedzie, gdzie israelczyk moze... gdzie nie moze, to i tak zatrzyma
ciebie posterunek wojskowy i ci nie da wjechac tam, gdzie niebezpiecznie i nie
wolno... do hebronu i bethlehem masz autobusy... tam samochodem wynajetym nie
wjedziesz, bo nie ma ubezpieczenia na te miejsca...




Temat: Nowy łotewski rząd jest zdany na łaskę mniejszo...
Gość portalu: eesti poiss napisał(a):

> (...)ale, na przykład, większość młodych estończyków nie zna rosyjskiego. Po
co
>
> mamy sie go uczyć? To Rosjanom powinno zależeć na tym, żeby rozumieć napisy
na
> ulicach, znaki drogowe itd...

Mylisz sie,znajacy estonski i rosyjski predzej znajdzie prace niz tylko
estonski,nie mowiac o tym ze wiekszasc ruskojezycznych woli uczyc angielski niz
estonski,wieksze perspektywy w jednoczacej sie europie!
Rosyjski byl i jest w tym rejonie jezykiem porozumienia i nie widze w tym nic
orginalnego,ze niektorzy chcieliby widziec te kraje jako dwojezyczne
(oficjalnie,bo w zyciu codzennym tak jest).
Przypomne,ze Finlandia z 5%ludnosci szwedzkiej ,ma jako oficjalny jezyk
szwedzki.

Nie widzę powodu, dla którego, Bałtowie we
> własnych krajach mieliby rozmawiać w języku obcym.

Jezeli mi przekonywujaca wyjasnisz np.dlaczego,twoimi slowami
mowiac,macedonczycy powinni znac jezyk albanski,bo tak zdecydowali zachodni
demokraci(ok 20%ludnosci albanskiej,Estonia,Lotwa ponad 30%ruskojezycznych)to
sie z toba calkowicie zgodze!

Powszechne przeświadczenie o
>
> biegłej znajomosci rosyjskiego w Estonii, czy na Łotwie to mit.

Zapewniam ciebie,ze po rosyjsku ze wszystkimi sie porozumiesz po lotewsku i po
estonsku nie ze wszystkimi nie mowiac o angielskim!




Temat: System informacji miejskiej
Też nie bardzo podoba mi się pomysł z identyczną grafiką jak w Warszawie.
Już wolałbym chyba w kolorach wrocławskich np. czarne napisy na żółtym tle i
czerwony pasek u dołu.
Popieram natomiast kolor brązowy dla kierunkowskazów do obiektów zabytkowych.
To nawiązuje do podobnych znaków drogowych. Co zaś białych: czy na słupkach będą
dwa tej samej treści kierunkowskazy do Opery tyle że jeden biały a drugi
brązowy, czy jak? Które kryterium ważniejsze? Opera jako zabytek czy atrakcja?
Poza tym: dlaczego do cholery nadal nie widzę na tabliczkach tłumaczeń
angielskich? czy ktokolwiek anglo, francusko, niemiecko czy inno języczny
będzie wiedział cóż to takiego Pałac Królewski?

I jeszcze jedno: skoro nie a tłumaczeń a zresztą nie każdy turysta zna
angielski, to może zastosować system piktogramów, które mogłyby się znajdować na
drogowskazach, tablicach informacyjnych na właściwych budynkach, we wszystkich
przewodnikach, planach miast dla turystów drukowanych i tych stojących na
ulicach, w MPK itd. Każdy obiekt posiadałby swój własny zrozumiały dla
wszystkich piktogram (np. ZOO mogłoby mieć zarys sylwetki lwa, ogród japoński
zarys mostka lub bramy, itp.), który można by powielać w dowolnych materiałach i
wtedy uzyskalibyśmy SPÓJNY system informacji. Powinniśmy się wzorować
niekoniecznie na naszej stolicy - może czasem warto podglądnąć nam nieco bliższą
Pragę?



Temat: Następny krok to język polski jako język urzędowy
Następny krok to język polski jako język urzędowy
LONDYN. W reakcji na oficjalne dane irlandzkiego ministerstwa transportu na
temat wykroczeń i wypadków drogowych, opozycyjna Partia Jedności Irlandzkiej
(Fine Gael) wystąpi z inicjatywą zmian w prawie, dopuszczającą wprowadzenie
znaków drogowych w czterech językach, w tym po polsku donoszą irlandzkie
media.
Inne języki to angielski, łotewski i rosyjski. Polacy, Litwini i Łotysze to
najliczniejsze grupy imigrantów z nowych krajów UE, którzy przyjechali do
Irlandii po otwarciu tamtejszego rynku pracy 1 maja 2004 roku.




Temat: Esperanto
Esperanto jest pożyteczne
Znałem małżeństwo w Polsce, które powstało dzięki esperanto. Ona Polka, on
Japończyk, a wspólny język esperanto. Czyli esperanto pomaga w porozumieniu się
ludzi z innych krajów.

Aczkolwiek angielski też do tego się nadaje. Byłem niedawno w Korei Płd gdzie
dużo ludzi mówi po angielsku. Niestety wiele znaków drogowych czy nazw ulic jest
wyłącznie używając alfabetu koreańskiego. Na szczęście wspólcześnie używany
alfabet koreański ma tylko 24 litery więc jest do nauczenia się.



Temat: sceny z zycia par mieszanych jezykowo
szłam ulicą ze znajomym Anglikiem, który bardzo chciał zgłębić tajniki naszego
języka. W pewnym momencie mówi do mnie z pełnym uznaniem (po angielsku): "Wy
Polacy bardzo kochacie psy", pytam dlaczego tak sądzi? Na to on "bo nawet znaki
drogowe macie", Na moje zdziwienie pokazał mi znak ostrzegawczy z
napisem "Uwaga piesi"



Temat: Przepisy ruchu drogowego w Kanadzie
.Czesc!!!
Przepisy sa w 99% takie same jak w Polsce,z tym ze bardzo duzo znakow drogowych
jest w wersji pisemnej,czyli musisz byc czytelna/y w angielskim.Co do prawo
jazdy to moja siostra przez pierwsze dwa miesiace pobytu w Canada byla
upowazniona do kierowania mojego samochodu(mam obywatelstwo CDN)na swoim
polskim miedzynarodowym prawku,po dwoch miesiacach poszla do naszego wydzialu
komunikacji i zdala pisemy egzamin z przepisow i dali jej tymczasowe prawko
canadyjskie(koszt $15) na ktorym jezdzila przez ponad 10 miesiecy.
PZDR> Welcome to Canada!!!Darek



Temat: Właśnie wróciłem
Gość portalu: Fredzio napisał(a):
> 1. Do Chorwacji trzeba pojechać koniecznie i to na wiosnę.

Szczególnie warte polecenia tym co lubią zmienną pogodę i zimne morze.

> 3.Bardzo przydatna jest umiejętność posługiwania się obrotomierzem, przełożeni
> ami skrzyni biegów i hamowania silnikiem;

Także polecam umiejętność obracania kołem kierownicy i znajomość znaków
drogowych. :-))))

> 4. Na drogach Chorwacji liczne ograniczenia szybkości można traktować z pogod
> nym zrozumieniem,

Zwłaszcza jak się ma kasę dla chłopców radarowców. :-))
Mitami o straszliwych zakrętach proszę się nie przejmować.
Jedynie zdrowym rozsądkiem kierować ....

> 5.Ostrzeżenia przed spadającymi kamieniami (a mają z czego spadać) traktować p
> oważnie, szczególnie w czasie deszczu i wiatru.

> 8. Absurdalnie drogie owoce.

> 9.Ogromne rozczarowanie: z Chorwatami (a przecie to bracia-Słowianie!) można p
> orozumieć się a/ po angielsku, b/ po niemiecku, c/po włosku, d/ po francusku,

A po polsku nie mogłeś ?? No chyba, że mówisz jakimś dialektem śląsko-
kaszubskim :-)))
Polecam słownik, to się okaże ile słów jest podobnych.
Wymienionymi językami nie powinno się rozmawiać zwłaszcza przy
negocjacjach cenowych, bo może to być kosztowna nauczka ....



Temat: Obcokrajowców opine o Polsce - wyrażone przy kawie
Przykład z "trafic riders" jest tu chyba dobrą ilustracją. Użyto angielskiej
nazwy nie ze względu na planowane kontakty międzynarodowe. Z innej beczki
przykład: jadąc autem przez Słowację, Węgry i Rumnunię słuchałem radia i bardzo
żadko prezentowano muzykę angielską czy amerykańską. Grali więcej muzyki swojej
a także włoskłą, hiszpańską i inną. Z kolei wjeżdżając do Polski ze Słowacji
znak drogowy ogłaszający nazwę pierwszej miejscowości miał domalowany przedimek
okrślony THE.
Pewnie w oczach kogoś z Ameryki takie fascynacje angieleszczyzną są
"bezkrytyczne" czyli brakuje krytycznego spojrzenia na używanie obcego języka a
idąc dalej świadczą o kopiowaniu kultury amerykańskiej. W dżungli w Ameryce
Połiudniowej odnaleziono pewien nierejestrowany dotychczas gatunek goryla, który
jest bardzo rózny od tych, które znamy. Złapane zwierze jest przedmiotem badań
naukowych i planuje się wypuszczenie na wolność a nawet zadbanie aby gatunek nie
zaginął. Nadano gorylicy - bo to była ona - także imię: Barbie.
OMG
Masz racje! a zawsze myślałem, że "pathetic" znaczy patetyczny!!
Pozdrowienia



Temat: Kreacjonisci Kontra Bolszewicy
kłotnie idą całkiem z boku prawdziwych 1polityczn
Haszowski
czeski model uczestnictwa w NATO;
- Irak, F16, Polską Albreit do establischmentu (cóś jak Brzezińskiego)
by nie skamlać o 100 mln $ gdy wydało się na wojenkę 300 mln $
i nie skamlać o 6 mlrd$ gdy wydało się 10 mlrd $ (piszę nipeopr. mlrd zamiast
mld)

norwesko-szwajcarsko-watykański model uczestnictwa w unii jewropejskiej
a jeśli się nie da to niemiecko-wschodnio-landowy model praw
i brytyjski model składek.

niemiecko-czesko-słowacko-wegiersko-rumońsko-bułgarsko-litewsko-estonsko-
łotewsko-słowacko-słoweński model oczyszczenia się z bolszewików, komunistów,
czekistów, pzprowców, sldowców, uwoli, sdpr,... mbp, ubeków, esbeków, uopów,
cebosiów i na koniec kołowych stołowców.

Łotewskie podatki, niemiecko-austriacka służbe zdrowia, angielska policję,
szwedzki system socjalny itd.

Angielską konstytucję, litewski parlament, włoskie tunele do Czech i Słowacji,
francuską kolej, czeskie znaki drogowe informacyjne



Temat: Cudzoziemcy mówią po polsku.
Pewien Włoch po niezbyt długim pobycie w Polsce, w trakcie którego jednak
"liznął" trochę polskiego, stwierdził w rozmowie, że Polacy bardzo kochają psy.
Koleżanka zauważyła, że chyba nie bardziej niż ludzie innych narodowości. Włoch
z przekonaniem, że bardziej, znacznie bardziej, że w żadnym innym kraju nie
widział specjalnych znaków drogowych, ostrzegających, że psy mogą przechodzić
przez jezdnię (rozmowa toczyła się po angielsku). Na nasze zdziwienie
odpowiedział, że przecież są znaki: uwaga piesi
Ten sam Włoch chciał kupić kurze mięso, ale zapomniał jak po polsku jest kura,
poprosił więc o "matkę tego", wskazując na jajko.



Temat: Montreal
Sylwek! Pare tygodni temu pisales juz o tych napisach po angielsku, ale
wybacz... nie widzialam ich. Bylam w Westmont tydzien temu i pamietajac Twoje
spostrzezenia rozgladalam sie za takowymi. Jesli napis ARRET jest po angielsku
to jestes troche "confused". Dlaczego inne znaki drogowe maja obowiazywac w
jednej dzielnicy? WYbacz...



Temat: Nowy prom Swinoujscie-Ystad
A tak, stan polskich drog to i moj dlugo zapamieta, jak rowniez polski sposob
interpretacji znakow drogowych (jak jechal zgodnie z okreslona predkoscia
maksymalna i go wszyscy wyprzedzali to zapytal mnie czy my moze mamy znaki
ograniczenia predkosci w milach angielskich ...). Ale zdenerwowal sie dopiero
jak wlaczyl polska TV, domyslasz sied chyba czemu ;)



Temat: angielski w dialekcie egipski - podajcie przykłady
angielski w dialekcie egipski - podajcie przykłady
Oto kilka moich, ktore zauwazylem na oficjalnych tabliczkach/napisach
publicznych

"No smouking" - w autobusie El-Gouna co.

"Please check your fire figter......" na znaku drogowym przy wjezdzie do HRG
od strony północnej

Jak sie wyjeżdża z HRG w kierunku na Kair to po prawej stronie jest jakis
rzadowy instytut morski i tam wydaje mi się, że jest też jakiś kwaitek w
nazwie instytutu - tylko nie mogę sobie tego przypomnieć, a na bieżąco nie
zapisywałem

No i mój "idol":
Pocztówka ze zdjeciami ze światyni ABO SIMPLE - niestety zapomniałem ją kupić.

Podajcie swoje przykłady jeśli możecie.




Temat: Jazda po lewej stronie ulicy.
Ja mam wieksze doswiadczenie jezdzenia w Anglii niz w Polsce, i dla mnie
wlasnie jezdzenie w Polsce, a zwlaszcza w Warszawie, to koszmar

W Anglii ludzie jezdza o wiele spokojniej, kulturalniej i grzeczniej - za
wyjatkiem Londynu, bo to jest specyficzne zjawisko , zwlaszcza obwodnica M25.

Wiekszosc skrzyzowan jest na zasadzie ronda, i wtedy zasada jest prosta: ci,
ktorzy sa juz na rondzie (czyli nadjezdzajacy z prawej) maja pierszenstwo.
Natomiast na zwyklych skrzyzowaniach bardzo latwo sie zorientowac, czy masz
pierszenstwo. Jesli Twoja droga jest podporzadkowana, to przy skrzyzowaniu
beda poprzeczne paski i najczesciej znak drogowy "give way". Wtedy trzeba
przepuscic ruch z obu stron. Nie ma takiego zjawiska, jak w Polsce, kiedy
droga z pierszenstwem "zakreca".

Turysci zwykle sie myla przy skrecaniu w prawo: wjezdzaja na zla stone
drogi. Przy skrecaniu w lewo nie ma problemu: po prostu jedziemy wzdluz
pobocza.

Acha, niedawno byla u mnie siostra, ktora jest doswiadczonym kierowca w
Polsce. Przestawienie sie na "angielska" jazde zajelo jej zaledwie kilka
godzin. Tak wiec nie jest to takie trudne.




Temat: Nie ma już Breslau !!!
Właśnie odszukałem "Mały Słownik angielsko-polski i polsko-angielski" wydany
przez Wiedzę Powszechną - w Warszawie w 1965 roku. Nakład 100 000 egz. (za
czasów "wstrętnej" komuny). Na stronie 304 w części polsko-agielskiej czytam:
Wrocław - Wroclaw, Breslau. W tamtych czasach nic nie mogło oficjalnie ukazać
sie bez cenzury. Breslau to nazwa geograficzna. Nam się tez zdarza mówić Wilno,
Kowno, Lwów, Stanisławów itd. Odnośnie znaków drogowych to na trasie do Olszyny
występuja napisy "Breslau (Wrocław)" i to z "ł" :). Nie ma również
bezpośredniego połaczenia lotniczego z Berlina do Wrocławia. Zatem drogi kolego
netizenie, Breslau jest i niech będzie i rozkwita jak najdłużej. Ma nazywajmy
go Wrocław.



Temat: zarzuty dla prezydenta Wozniaka
w moich aktach jest to, że nie zamknął działalności gospodarczej na czas ... a
ta działalność to tłumacz j. angielskiego ... :D

wiecie co Ekipy Ronowiczowej nie czepiają się za przewały z Castoramą, dąbrówką
i makro, nie mówiąc o debilnie projektowanych schodach, drogach i znakach
świetlnych .... kur .... jakie miasto takie afery ...

przestańcie krzyczeć bo żenujące to jest!



Temat: Co w pierwszej kolejności należy restaurować?
Po pierwsze, trzeba trochę zadbać o promocję, tego co już zostało
odresteurowane.

1) Na całej trasie Warszawa-Zamość jedyne "reklamy turystyczne" regionu to dwie
tabliczki z informacją o obozie w Bełżcu. Skąd tambylec ma wiedzieć, że warto
do Zamościa zajechać, że miasto ma 400lat i jest wpisane do rejestu Unesco?
Należy zainwestować w tablice informacyjne promujące region (znaki drogowe E-
22a,b,c), a w samym Zamościu postawić kilka drogowskazów kierujących na
starówkę.

2) Jak już ktoś przez przypadek trafi do Zamościa, to staje na rynku i nawet
nie wie co ogląda. Przed każdą kamieniczką i fragmentem fortyfikacji należy
postawić tablicę z opisem, co to jest i dlaczego warto to oglądać. Koniecznie w
kilku językach np. polski, angielski, niemiecki, rosyjski, ukraiński (a jeśli
są plany promocji Bełżca to jeszcze po hebrajsku)

3) Na całym świecie mapki miasta dostaje się za darmo - z jednej strony mapka i
krótki opis najważniejszych miejsc, a z drugiej reklamy sponsorów mapki.

4) Wszyscy znajomi którzy odwiedzali Zamość, powtarzają "piękne miasto, ale po
dwóch godzinach zwiedzania nie ma tam co robić". Trzeba na materiałach
promocyjnych umieścić spis atrakcji Zamościa, żeby turystę przytrzymać dłużej
np.:
- lot nad miastem
- zwiedzanie kazamatów
- wejście na wieżę katedry i do podziemi
- zwiedzanie kościoła ze skośną podłogą który jest jedynym dowodem na to że 200
lat temu byli w Polsce komuniści i zabierali kościołowi majątek
- Zoo
i w okolicy
- wycieczka do Lwowa
- Roztoczański Park Narodowy
- Bełżec



Temat: W Irlandii bija Polakow.Buraki irlandzkie szaleja!
może najpierw porownajmy obydwie Irlandie! Republika Irlandii kojarzy mi
sie z przestrzenia , spokojem ,napisy na znakach drogowych dwujęzyczne! czy
ktos to zauwazył?? czy ktos widzial byla "granicę " ? ja tak! i odnioslam
wrazenie jakbym z pokoju zeszla do piwnicy!!!!!! czy ktos zauwazyl ile
jest opuszczonych domostw po pólnocnej stronie???(zostawiony dorobek
życia , chyba swiadczy o prawdziwej desperacji), czy widzieliscie napisy na
mostach , wiaduktach "Brytole do domu!)., po stronie "angielskiej" czy
widzieliscie chociaz jeden napis dwujęzyczny?Ja nie! tylko wszechogarniajace
PŁOTY , PŁOTY!!!!!!!! i autostrady!!Moim osobistym zdaniem TO NIE RELIGIA
jest zarzewiem wściekłej nienawisci ale ekonomia!!!!!!!! i kurczowe
trzymanie się Anglikow , że w dalszym ciągu połowa globu nalezy do nich!



Temat: TAJLANDIA - migawki z podróży
TAJLANDIA - migawki z podróży
Troche historii. Tajlandia, nazwa zostala wprowadzona dopiero w 1939 roku,
poprzednio uzywana (zreszta i obecnie wsrod ludnosci miejscowej) to "Kingdom
of Siam", taak krolestwo jest jak najbardziej adekwatna nazwa, wszyscy w
Tajlandii kochaja krola, jego zdjecia wisza w kazdym (naprawde w kazdym)
sklepie, urzedzie czy domu. Obecny krol Rama IX juz praktycznie nie sprawuje
wladzy wykonawczej, bo robi to parlament, niemniej jest kims takim jak
Krolowa Brytyjska z tym ze wiekszosc spoleczenstwa go bezgranicznie czci.
Jego wizerunki znajduja sie na kazdej monecie i banknocie, przed swiatyniami
oraz stoja na ulicy, gdzie ludzie (90% Tajow to Buddysci) zapalaja
kadzidelka, przynosza dary, tak jak dla Buddy.
Kraj ten w przeciwienstwie do krajow osciennych czyli Myanmar'u (Birma, do XX
wieku skolonizowana przez Brytyjczykow), Laosu (do XX wieku skolonizowana
przez Francje) orqaz Kambodzy (do XX wieku skolonizowana przez Francje) nigdy
nie byl niczyja kolonia, wiec wplywow kolonialnych po prostu nie widac.
Alfabet, coz Tajowie do tej pory uzywaja Sanskrytu, co prawda po II Wojnie
Swiatowej wprowadzono cyfry arabskie, niemniej procz cyfr reszta jest
calkowicie nieczytelna. Poniewaz kraj ten jest mekka turystow, wymoglo to
wprowadzenie napisow po angielsku i tak w kazdym hotelu, urzedzie czy znaku
drogowym mamy transkrypcje w alfabecie lacinskim, no moze nie do konca
poniewaz Sanskryt jest alfabetem zglosokowym, wiec istotnie jest jak
slychach, wiec czesto spotyka sie ze jedna nazwa po lacienie jest pisana na
kilka sposobow, np. "Koh Samet" czy "Ko Samed" spotykane sa zamiennie...




Temat: Gdzie i jak sprawdzić uzdolnienia...?
Gdzie i jak sprawdzić uzdolnienia...?
Witam.
Jeśli jest takie forum,na którym można podzielić się jakie zdolności
posiadają nasze dzieci,to jest mi z tego powodu niezmiernie miło.
Mój syn obecnie ma 3,5 roku.
W wieku dwóch lat znał cały alfabet a teraz pięknie czyta ,pisze i liczy do
tysiąca.Potrafi dodawać i co nieco próbuje mówić po angielsku.
Zna nazewnictwo większości znaków drogowych a po internecie porusza się
lepiej niż niejeden dorosły.W wieku 8 miesięcy zapisaliśmy go na kurs
pływania który miał pomóc rozwijać dzieci psychoruchowo.Nie wiem czy
akuratnie to pomogło mu w tak łatwym przyswajaniu wiedzy, ale wiem, że ma
niesamowitą zdolnośc w zapamiętywaniu przeróżnych rzeczy.
Z racji tego, że korzystając z komputera nieraz przeszukiwał nasze dokumenty
założyliśmy dwa loginy po to, aby niechcąco czegoś nie usunął.I przy kazdym
właczeniu komputera należało wpisac hasło- inne dla każdego uzytkownika
komputera.
Po 3 dniach mój syn znał już wszystkie hasła nie ze względu na to, że jest
hakerem ..hihi.. ale ze względu na to, że tak potrafi podpatrzeć.Co za tym
idzie...wyjeżdżając na wakacje do babci po pierwszym dniu babcia miała
założone hasło na swoim komputerze.
Co najśmieszniejsze nikt poza moim synem nie znał hasła.
Dopiero zacznam szukać bo nie chciałabym aby te zdolności zostały zmarnowane,
więc jeśli ktoś z Państwa wie co można zrobić, aby tego nie zmarnować proszę
o radę.Gdzie w Opolu można sprawdzić jak faktycznie moje dziecko jest
uzdolnione:)
Pozdrawiam serdecznie
Iwona



Temat: Promocja Lublina
Znaki drogowe czytelne nie tylko dla tych, którzy ostatnie pół życia spędzili w
tym mieście; informacje dostępne na każdym rogu dla wszystkich, nie tylko po
angielsku - ale także po francusku, niemiecku, hiszpańsku, włosku itd... BRAK
KOMPLEKSÓW - "lokalne specyjały" wszędzie i po normalnych cenach (nie tylko Mac
Donald - to jest wszędzie...); tanie, ale czyste (choć bez wygłupów ze
standardem) miejsca hotelowe... i raczej będzie dobrze! Może nie od razu, ale
za parę lat... A poza tym - mniej myśleć, więcej robić! Cześć!



Temat: Promocja Lublina
Gość portalu: Tomek napisał(a):

> Znaki drogowe czytelne nie tylko dla tych, którzy ostatnie pół życia spędzili
w
>
> tym mieście; informacje dostępne na każdym rogu dla wszystkich, nie tylko po
> angielsku - ale także po francusku, niemiecku, hiszpańsku, włosku itd...

Bardziej przydałyby się w języku ukraińskim. Nie zapominajmy, że granica z tym
krajem jest najblizej. A może nie zapominamy a wstydzimy się tego??

BRAK
> KOMPLEKSÓW - "lokalne specyjały" wszędzie i po normalnych cenach (nie tylko
Mac
>
> Donald - to jest wszędzie...); tanie, ale czyste (choć bez wygłupów ze
> standardem) miejsca hotelowe... i raczej będzie dobrze! Może nie od razu, ale
> za parę lat... A poza tym - mniej myśleć, więcej robić! Cześć!




Temat: Radłów (Radlau) - pierwsza gmina z dwujęzycznym...
Tak. A co mają powiedzieć Irole, że w ich kraju
mają w najbliższej przyszłości wprowadzić tablice i znaki drogowe w języku
polskim i rosyjskim. A to ci numer, muszą się czuć dziwnie. A jednak kiedy
słyszę że w polskiej gminie mają być nazwy - również - niemieckie, to mam
wątpliwości czy nie lepiej by było, gdyby to był język angielski. Czy w
Niemczech ktoś słyszał, żeby były tablice z nazwami ulic po polsku? Przecież
tylu Polaków tam mieszka. Wszystko to pomieszane.



Temat: Kto jeszcze szuka miejsca w przedszkolu...?
moje dzieci chodzą od kilku miesięcy do Akademii Malucha (róg Ogińskiego i Reymonta) i SZCZERZE POLECAM. "Przedszkole" te cieszy się złą sławą, bo kiedyś było prowadzone przez nie do końca zrównoważoną panią Ewę. Ok.2 lata temu przejęła je bardzo symaptyczna Pani Justynka i według mnie jest bardzo dobre. Godziny pobytu są dopasowane do potrzeb rodziców, raz w tygodniu jest angielski i rytmika, całodzienne wyżywienie, zajęcia edukacyjne (np. nauka literek, poznawanie zwierząt, znaków drogowych itp.) i rozwojowe (malowanie, plastelina, piosenki itp.). Kosztuje 400zł miesięcznie. Wiem, że Pani Justynka intensywnie poszukuje nowego lokalu, więc nie wiem, jak długo będzie jeszcze w tym miejscu (a może ma ktoś jakieś konkretne propozycje nowe lokum?) Gorąco polecam



Temat: prawo jazdy polskie czy amerykańskie
Ja notomiast radze dla panstwa nauki jezyka angielskiego i zapomnij o prawo
jezdzie w Polsce. W Stanach musisz zdac egzamin teoretyczny(otrzymasz kiazeczke
ze znakami drogowymi itp. pytaniami i po kilku godzinach studiowania zdasz
egzamin). Rowniez musisz zdac egzamin z jazdy i rowniez jest to prosta sprawa.
Pojezdzisz ze znajomymi lub rodzina kilka godzin i sprawa zalatwiona...



Temat: Żydów ponoć nikt nie lubi. A nas Polaków tak znów
Tozsamosc regionalna
Widze ze jestes z Wroclawia (fragement IP).
Ja tez
Pozdrawiam.

P.S.
Dowcip Tomka konczy sie na odpowiedzi "hebrajski" tzn brzmi mniej wiecej tak:
- jaki jest najwaznieszy jezyk w Izraelu?
- no nie wiem? co ? .. Rosyjski?
- Hebrajski
i to juz jest samo w sobie smieszne

Tak na marginesie
Urzedowe sa dwa
Hebrajski i Arabski
Wszystkie znaki drogowe sa w 3 jezykjach (hebrajski, arabski i angielski)
W rzadowej telewizji napisy (filmy sa zawsze w wersji orgyginalnej wyswietlane)
sa zawsze w 2 jezykach hebrajskim i arabskim.
W telewizji kablowej mozna sobie wybrac prawie zawsze napisy po rosyjsku.
Gazet jest chyba wiecej rosyjskich niz hebrajskich.
W moim miescie jezykiem domyslnym (dafault) na ulicy i w sklepie jest
rosyjski.
itd itp.




Temat: DEBIL AMERYKAŃSKI - poziom umysłowy Ameryki
Hi;
wiem, ze to musztarda po obiedzie - troche za pozno. Meczy mnie ten "odtwarzacz
video"
1. W polsce instrukcja do sprzetu jest moze po polsku, ale opis na nim nie.
Kilka lat temu nawet instrukcje byly w jezykach zagranicznych, polacy sobie z
tym jakos poradzili. Zapytaj kilku 'hamburgerow' ile jezykow znaja i wyciagnij
srednia :-)))))) Moj akcent rozpoznaja jako francuski? wloski? rosyjski- juz
blizej, a tak z pelna ignorancja to w Afganistanie zrzucili zupki instant z
angielskim opisem - efekt - afgany wpier..li makaron za sucho.
2. Amerykanskie VCR programuja sie same - tak wymyslili dla amerykanow to
Japonce. Kanaly leca pokolei i nikt nie musi - ustawiac np. ABC na ch.2 bo to
jest na ch.2. Jezeli chodzi o timer - to wystarczy wklepac kod pod opisem
programu/filmu i nawet nie trzeba znac dzisiejszej daty czy daty transmisji.

3. Protestuje jednak przed nazywaniem amerykanow analfabetami!!! :-)
Zeby zdac prawo jazdy trzeba umiec czytac! To chyba kraj o nawiekszej ilosci
pisanych znakow drogowych np.: yield, wrong way, shoulder closed 1 mile, no
passing zone - etc. a jezdzi prawie kazdy

z delirycznym pozdowkiem smutny sorrow



Temat: Polskie drogi straszą w Unii
"One [radary] powinny być zainstalowane w widoczny sposób, pełnić funkcję
prewencyjną"

Ciekawe czy przed zainstalowaniem tych widocznych radarów zostanie zrobiony
przegląd znaków drogowych i pousuwane zostaną przynajmniej najbardziej widoczne
idiotyzmy (typu: dziurawa ruina bez ograniczenia czyli 90km/h, a tu nagle
zaczynają się 2 kilometry ślicznej nowej dwupasmówki i ... pojawia się
ograniczenie do 60km/h).

Bo jeżeli w dalszym ciągu będzie obowiązywać mentalność angielskiej czerwonej
flagi ("wszyscy ignorują ograniczenie do 60? no to wstawimy 50!") a ograniczenia
będę niemożliwe do przestrzegania (nikt nie będzie 500km jechał 2 dni) to żadne
radary nie pomogą.



Temat: Efektowne zwycięstwo Polaków w Emiratach
Prawidlowo to byloby robaczkami. A dlaczego odsylali Ciebie po pieczatke, to chyba nie musze Tobie
tlumaczyc, jezeli mieszkasz juz tutaj troszke. Na dokumentach masz napisane Abu Dhabi bo wszystkie po
angielsku zapewne, a oni tak sobie nazwe przetranskryptowali z arabskiego. W gazecie napisane jest jak
najbardziej prawidlowo, bo po polsku tak sie nazywa. zreszta, co sie bedziemy klocic, na drodze do Liwy
na poludniu jedna wiocha ma nazwe na trzy rozne sposoby zapisana alfabetem lacinskim, na trzech
roznych znakach drogowych w odleglosci paru metrow od siebie... Zreszta, o pilce noznej,a nie o
transkrypcji nazw arabskich na tym forum mowa:) Pogoda faktycznie piekna, chlopaki mieli szczescie ze
nie padalo, jak na Rugby 7's...



Temat: Prawo jazdy w Egipcie
Exactly!
bubusia napisała:
"Kolega opowiadal ,ze widzial jak sie zdaje egzamin.Zdajacy musi pojechac 500 m.
prosto tyle samo do tylu i po dwa skrety w prawo i w lewo.I to caly egzamin.
Poza tym nie ma czesci pisemnej.Efekty mozna zobaczyc gdy sie jest na
wakacjach!!!"

Zdawałem taki "egzamin" w 1987 roku w Asjut. Na pick-upie. Dla
ułatwienia "położyłem" sobie klapę tylną, żeby lepiej widzieć, gdzie jadę.
Był też egzami ustny. Pozwolili mi zdawać po angielsku, pytali o podstawowe
znaki drogowe.
Zdałem i miałem to prawko do 1997 roku. Służyło mi dobrze, także w Sudanie.
Potem wyekspirowało... szkoda!

Przy okazji - sądziłem, że po 20 latach coś tam się zmieniło, ale widocznie nie.




Temat: Pytanie o materiały do nauki języka
Pytanie o materiały do nauki języka
Witam,
prowadzę lekcje angielskiego dla małych dzieci, widziałam ostatnio w necie
ikony-obrazki przedstawiające różne gesty, zwierzątka itp. bardzo proste.
zbliżone graficznie do znaków drogowych. Czy ktoś może wie gdzie takie ikony
można ściągnąć? Bardzo zależy mi na wykorzystaniu tych ikon do nauki dzieciaczków.

Z góry dziękuję za odpowiedź.



Temat: nawigacja
nawigacja
w związku z planami wakacyjnymi mam kilka pytań: czy w Izraelu popularne jest
korzystanie z nawigacji? czy znaki drogowe informacyjne są w języku
angielskim? czy wynajmując samochód wjadę wszędzie tam, gdzie Izraelczyk? czy
zapuszczać sie na Zachodni Brzeg wypożyczonym samochodem? Z góry dziękuję!



Temat: Rocznica klęski Niemiec bez mitów i stereotypów
dokowski napisał:

> Ten kto jedzie do Moskwy, jedzie oddać hołd stalinizmowi. Kapitulację Niemiec
> powinno się świętować w Londynie. Zwycięstwo Anglii w wojnie powietrznej były
> pierwszą klęska armii niemieckiej, było źródłem klęski Niemiec w tej wojnie.
> Gdyby Anglia padła, ZSRR nie miałoby żadnych szans w walce z armią
> Europy „zjednoczonej” pod wodzą Hitlera, a Rosjan spotkałby los Ind
> ian.

Polakow tez pewnie spotkalby los Indian. Okupacja niemiecka w Polsce to bylo
niemal RPA pod rzadami "apartheidu" (tramwaje "Nur fuer Deutsche", lawki "Nur
fuer Deutsche"), godzina policyjna (w RPA podobno w bialych dzielnicach wyla
syrena o godzinie 6-tej po poludniu i wszyscy Murzyni musieli sie wynosic).
Hitler podobno powiedzial, ze Rosja bedzie "niemieckimi Indiami" (Anglia miala
swoje Indie, on przeciez nie mogl byc "gorszy" stojac na czele panstwa bedacego
tyle razy ludniejszym od Anglii ile razy Polska byla ludniejsza od
Czechoslowacji, a nad imperium angielskim "nie zachodzilo slonce", sam ten fakt
byl dla Niemcow "wyzwaniem"). "Tubylcy" na podbitych wschodnich obszarach mieli
tylko umiec liczyc do stu i znac znaki drogowe "abysmy ich nie poprzejezdzali".
Dobrze, ze Anglia sie nie dala, ale nawet gdby padla, to mialy nadal walczyc
kolonie. Gdyby nie udzial Rosji to wojna moglaby potrwac znacznie dluzej i
pochlonelaby z pewnoscia wiecej ofiar. Mysle, ze udzial w defiladzie w Moskwie
to hold nie tyle dla stalinizmu, co dla wielkich ofiar jakie musieli poniesc
ludzie (nie wazne jakiej narodowosci) w walce "apartheidem" w wydaniu europejskim.



Temat: Co Mikołaj przyniesie pod choinkę Waszym dzieciom?
Głownie gry, bo zimą mniej czasu spędzają na zewnątrz: twister, statki
elektroniczne, zbuduj swoje miasto i postaw znaki drogowe, jęz angielski gra
elektronicza i scrable. Wolę, aby swój wolny czas spędzali bawiąc się i ucząc
niż oglądając bajki w TV. Oczywiście całkiem nie zabraniam oglądania, ale chce
to jakoś ograniczyć.




Temat: Kierowca C+E dokumenty
Prawo jazdy, karta do cyfrowego tacho, referencje, znajomosc
brytyjskich przepisow ruchu drogowego, znakow i ograniczen
predkosci, znajomosc brytyjskich przepisow o czasie pracy kierowcow,
znajomosc angielskiego.

W 9 miejscach na dziesiec uslyszysz odpowiedz: Bardzo chetnie Pana
zatrudnimy ale za 2 lata. Niestety ale zeby podpadac pod drivers
negligance w wiekszosci przypadkow musisz miec prawo jazdy przez 2
lata i minimum 6 miesiecy udokumentowanej pracy w ciagu tych 2 lat.

Na pocieszenie dodam, ze ciagle brakuje tutaj kierowcow a do tego
wybrales swietny moment na przyjazd bo zaczyna sie przedswiateczny
sezon. Masz spore szanse, ze trafisz na zdesperowanego pracodawce,
ktory bedzie chcial zaryzykowac duze pieniadze sadzajac Cie za
kierownica.

W ktory rejon UK sie wybierasz?

Powodzenia!



Temat: Do Miszel nie tylko:egz.na prawo jazdy-zdałam!!!
olivka27 napisała:
> Ale tam chyba jest łatwiej,tak słyszałam.U nas jest o wiele gorzej,mówili w
radio że egzamin ma być uproszczony(za dużo manewrów).Powodzenia,poradzisz
sobie!>

Wiem ze egzaminy prawojazdy w Europie sa trudniejsze od tych w Stanach. Nie
wiem jednak jak trudniejsze sa egzaminy Polskie od Angielskich.

Np
1.) w Angli prawojazdy auta dziela na dwa: automatyczne i gear (reczne
skrzynia ? - jak to sie , ah! biegu) reczna skrzynia biegu =RSB (tak?). Jesli
zdajesz na automatyczne to nie mozesz jezdzic na autach z RSB, ale jesli zdasz
egzamin na prawojazdy RSB to mozesz jezdzic w automatycznych. W Stanach zdajesz
tylko prawojazdy na automatyczne i jesli kiedys kupisz auto na biegi to od
ciebie zalezy zeby sie nauczyc. Egzaminow na RSB sie nie zdaje.

2.) w Angli zadaja duzo pytan technicznych (mechanika auta, naprawa auta), w
Stanach nie.

3.) w Angli jest wiecej znakow drogowych, w Stanach nie.

4.) w Angli maja cztery rozne przejscia dla piechrzych i rowerow (np zebra,
pelican, toucan i puffin) kazde majac inne przepisy, w Stanach tylko jedno.

5.) w Angli jest legalnie cofac autem z jednej ulicy na droga (co sprawdzaja
podcza jezdnej czesci egzaminow), w Stanach jest to nielegalne.

Lista sie ciagnie... Od tej soboty siedzialam przed komputerem i egzaminowalam
sie. Raz zdaje, raz nie. Jesli wiecej pytan w egzaminie jest mechanicznych to
niestety zawalam. Zupelnie niepotrzebnymi detalami zaprzetam sobie glowe, teraz
wystarczy zadzwonic do mechanika - on to naprawi!




Temat: Europejski kodeks drogowy
kozak-na-koniu napisał:

> W Europie od wielu lat trwają wciąż nieudane próby stworzenia
> zunifikowanych przepisów drogowych,

Nic mi o takich probach nie wiadomo. Przepisy odn. ruchu drogowego leza w gestii
suwerennych panstw-czlonkow uni.

Zreszta taka 100 % unifikacja nie ma sensu. Wiele regulacji ma podloze w
lokalnych i historycznych warunkach danego kraju i wlasciwosci jego
infrastruktury oraz tradycji prawnych.

> tak samo obowiązujących w całej
> UE. Niestety, podróżując po tym mniej lub bardziej zjednoczonym
> kontynencie, wciąż jesteśmy narażeni na lokalne pułapki, w postaci
> przepisów obowiązujących tylko lokalnie, i tak:

ZAcznijmy moze od tego:
- ruch lewostronnych obowiazujacy gdzieniegdzie (w polaczeniu z angielskim, a
nie metrycznym systemem miar na znakach)

> " w Szwecji to jest tak i tak, natomiast w dzikiej Polsce -
> tak i tak, więc zróbmy jak w Szwecji,

Szwecja Szwecja, ale akurat polskie prawo o ruchu drogowym wymaga gruntownego
remontu w celu zarowno usuniecia legionu dwuznacznosci, jak i dostosowania do
rozwoju infrastruktury.

I do tego remontu mozna z powodzeniem uzywac dobrze sprawdzonych cegielek z
innych kodeksow. Niekonicznie wszystkich.




Temat: Ulewa w Szkocji
mejson.e napisał:

> Fajny tekst ;-)
>
> Okazuje się, że nie tylko "zacofani" Polacy zachowują się na drogach bezmyślnie
> ,
> ale także i "światli" Brytyjczycy...
>

Mejsonie pozwól ze przypomnę taki drobiazg z historii motoryzacji, a zarazem i trwającej ciągle rewolucji przemysłowej związany bardzo z wówczas jeszcze Koroną Brytyjską:

"W 1865r. parlament angielski zatwierdził ustawę, zwaną jako Locomotive Act, lub Red Flag Act. Zawierała ona m. in. następujące postanowienia:
-lokomotywy drogowe (rozumieć jako pojazdy samojezdne)muszą być obsługiwane przez przynajmniej trzy osoby;
-jedna z tych osób ma iść co najmniej 60 jardów przed lokomatywą niosąc czerwoną chorągiewkę i ostrzegać innych użytkowników drogi o zbliżaniu się lokomotywy;
-każda lokomotywa ma być natychmiast zatrzymana gdy zażądają tego ludzie prowadzący konie, powożący pojazdami zaprzęgowymi lub jadący wierzchem, dając znak przez podniesienie ręki;
-szybkość poruszania się lokomotywy po drogach publicznych ograniczona jest poza obrębem osiedli do 4 mil/h, a wosiedlach do 2 mil/h."

Red Flag Act został znowelizowany co było równoznaczne z jego zniesieniem, a przyczynił się do tego wielki zwolennik motoryzacji książę Walii, późniejszy król Edward VIII. Cytaty z książki "Kochajmy stare gruchoty"Aleksandra M. Rostockiego.

To tyle na temat "światłych Brytyjczyków".... :)




Temat: Migaczem sygnalizuje się Z-A-M-I-A-R manewru!
No i u nas z reguly nikt sie nie czepia jak sie nie wlacza migacza, jedzie wolno
lewym albo szybko prawym pasem (i mija po prawej na autostradzie) - co kraj to
obyczaj. Znakow jest malo - wszytko napisane po angielsku (nie zawracac, nie
skrecac, nie zatrzymywac sie itd) a polowa ludzi w Kaliforni nie czyta ani nie
rozumie angielskiego wiec nie mozna za duzo wymagac - w koncu demokracja :))
Wiec aby dostac prawko to trzeba napisac test na 70% (zestaw ma chyba 36 -pytan
i jest 6 zestawow gdzie pytania sa wybrane chyba ze ogolnego zestawu 100 tak ze
wieszosc zna je na pamiec) i 15 minut jazdy.

inquisition napisał:

> Najwyraźniej wynika to z powszechności wielopasmowych, prostych i gładkich
> autostrad, ale w miastach i zatłoczonych drogach (czytaj w Polsce) lepiej jest
> jest dać innym szansę przygotować się na nasz manewr! Dodatkowo migacz można
> stosować jako znak "proszę wpuść mnie" co jest powszechne wszędzie tam gdzie
> alsfaltu mało a samochodów dużo.
>
> W Iranie praktycznie nie używa się migaczy (pewnie dlatego że to pogański
> wynalazek) i jakoś żyją (choć pewnie już nie wszyscy)
>
> PS Wina praktycznie "z urzędu" leży po stronie tego który zmieniał pas
>
> ___
> Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !




Temat: Absurdalne znaki na bydgoskich drogach
Absurdalne znaki na bydgoskich drogach
Opowiem krótką historię.
Robiłem kurs prawa jazdy na autobusy w UK. W czasie jednej z jazd
szkoleniowych zbliżamy się do fotoradaru. Na liczniku mam 52 mph, czyli trochę
ponad 80 km/h. Instruktor, skądinąd typowy angielski gentelmen starej daty,
których chyba już niewielu pozostało, okazał zdenerwowanie graniczące z
paniką. Objawiło się to tym, że powiedział spokojnie:
- "Slow down, it flashing" - Co u niego oznaczało - "ZWOLNIJ K...A, BO CIĘ
FOTORADAR NAMIERZY".
Na to ja w panice naciskając jednocześnie hamulec:
- Ale jadę tylko 2 mile ponad limit. Przecież tu jest ograniczenie do 50, jadę
52. Chyba jest jakaś tolerancja???
- Tak, oczywiście, że jest - mówi instruktor - do 50!

I to jest właśnie to, czego brakuje polskim kierowcom. Bo ograniczenia
prędkości traktują nie jak nakaz, ale jak delikatną sugestię i spodziewają
się, że jest jeszcze powyżej jakaś tolerancja, bo przecież nie wypadają z trasy.

W UK 30 to 30 i ani funia więcej!.

Co gorsze, ostatnie statystyki wykazały wzrost liczby wypadków, które
przeważnie powodują obcokrajowcy; Polacy, Litwini i Arabowie w podrasowanych
samochodach.

Z przykrością muszę te dane potwierdzić, bo widzę to na codzień.

Zgadzam się co do wielu absurdalnych ograniczeń prędkości w Polsce, ale z
drugiej strony, kto się stosuje do któregokolwiek, zasadny czy bezzasadny?



Temat: Wybieram się do Niemiec-proszę o rady
1. Aby uniknac korkow na autostradach, miej wlaczone radio z informacjami dla
kierowcow. Aktualizowana sytuacja na drogach podawana jest co 0,5 godziny (przy
naglych nadzwyczajnych niebezpieczenstwach - natychmiast). W Nadreni-Westfalii
(czyli tam gdzie jedziesz) Stacja WDR 2.
2. Tankowanie na autostradach jest zazwyczaj nieco drozsze (najczesciej o ok. 5
centow.
3. Uwaga z wlaczaniem tylnego swiatla przeciwmgielnego. Dozwolone jest dopiero,
kiedy widocznosc spada do 50 m (odleglosc 2 slupkow). Przy lepszej widocznosci
wlaczac nie wolno (mandat), a tlumaczenie ,ze sie widocznosc ocenilo na 50 m
nie wiele daje, bo wowczas z kolei nie wolno przekraczc 50 km/h.
4. bardzo ostro karane jest przekroczenie predkosci przed szkolami (specjalne
znaki na ulicy), w strefie osiedlowej (30 km/h - rowniez znaki), lub na ulicach
osiedlowych gdzie dopuszczane sa zabawy dzieci. Tu obowiazuje predkosc pieszego
(do 7 km/h) i policja moze predkosc szacowac na oko.
5. Po angielsku dogadasz sie prawie z kazdym. Czesto tez po polsku (w samej NRW
mieszka ponad 1,5 miliona polskojezycznych Niemcow i Polakow).
6. Jak nadmienil ktorys z "przedpisaczy" jezdzi sie raczej spokojnie i
przyjemnie. A sami Niemcy (zwlaszcza ci mlodsi) wbrew obiegowym opiniom
panujacym w Polsce, sa bardzo otwarci, weseli i chetni do pomocy.
Zycze milej podrozy.




Temat: sceny z zycia par mieszanych jezykowo
> szłam ulicą ze znajomym Anglikiem, który bardzo chciał zgłębić tajniki
naszego
> języka. W pewnym momencie mówi do mnie z pełnym uznaniem (po angielsku): "Wy
> Polacy bardzo kochacie psy", pytam dlaczego tak sądzi? Na to on "bo nawet
znaki
>
> drogowe macie", Na moje zdziwienie pokazał mi znak ostrzegawczy z
> napisem "Uwaga piesi"

A ja już gdzieś o tym czytałam ;-)))



Temat: sceny z zycia par mieszanych jezykowo
Gość portalu: Jo napisał(a):

> > szłam ulicą ze znajomym Anglikiem, który bardzo chciał zgłębić tajniki
> naszego
> > języka. W pewnym momencie mówi do mnie z pełnym uznaniem (po angielsku): "
> Wy
> > Polacy bardzo kochacie psy", pytam dlaczego tak sądzi? Na to on "bo nawet
> znaki
> >
> > drogowe macie", Na moje zdziwienie pokazał mi znak ostrzegawczy z
> > napisem "Uwaga piesi"
>
> A ja już gdzieś o tym czytałam ;-)))

Chyba w "Wyborczej", ale chodzilo o co innego: we Wroclawiu byl przy
pl.Hirszfelda fragment jezdni oznakowany literą P w niebieskim kwadracie z
dopiskiem: "dla PSA" (!!!) - chodziło o wydzielony parking pracowników
pobliskiego Państwowego Szpitala A...cośtam



Temat: Tragedia na skrzyżowaniu w centrum miasta
galba napisał:

> Na tym skrzyżowaniu nie ma czegoś takiego jak pierwszeństwo czy inne zasady
> ruchu drogowego. Pojedź tam i zobacz co się tam dzieje - samochody wymijają się
> po trawnikach, jeżdżą "po angielsku", uciekają przed sprzętem budowlanym, itd.

Jak to nie ma czegoś takiego jak pierwszeństwo? Są znaki, a jak ich nie ma
zawsze pozostaje reguła prawej dłoni. To, że kierowcy tak podstawowe zasady mają
w głębokim poważaniu, nie jest winą ani ZDiKu, ani Dutkiewicza. Ten i podobne
wypadki są skutkiem braku umiejętności, a częściej zwykłej bezmyślności polskich
kierowców.

Jak mawiali starożytni Rzymianie - festina lente. Gdy tylko weźmiemy to sobie do
serca, wypadków na drogach będzie znacznie mniej.



Temat: Informacja nie nadąża za turystami
dobrze, ze ci prywatni od hosteli pomysleli o dwor
cu PKP, to co bylo dotad na dworcu i obok niego, brak czegokolwiek, co mozna
nazwac informacja, kompletny balagan komunikacyjny, staly plac budowy od 30 lat,
to byla kleska.Od strony dworca, po obu stronach torow, Krakow dla turysty
musial sie jawic jako jakas prowincjonalna miescina, gdzie nie ma nikogo kto
umie napisac choc pare slow po angielsku czy niemiecku.Podobnie oznakowanie drog
w wielu punktach miasta jest dla przybysza mylace, czesto widze tablice Centrum
wskazujace w innych kierunkach niz realne centrum, potem z tych drog glownych
mozna skrecic na centrum ale tez nie zawsze, bo sa np. roboty drgowe albo zmiana
organizacji ruchu. Turysta nie wie o tym i jedzie na slepo za wskazaniem
centrum.Sluzby drogowe musza na czas takich robot zmieniac tablice. W RFN jest
tak znakomite oznakowanie, ze wszedzie trafiam od razu, prawie bez mapy. We
Francji jest duzo gorzej. U nas jest OK na autostradach i drogach glownych, choc
tez sa czasem problemy. Ostatnio zgubilem droge na Krakow, chcialem jechac przez
Olkusz, wyjezdzajac z Katowic. Wszystkie znaki prowadzily mnie na autostrade, a
ja chcialem na Olkusz. Musialem sie ludzi pytac.Na Slasku jest mi zawsze trudno
gdzies trafic.



Temat: Skarżą prezydenta Gliwic za przeciążony most
Prokuratura to nie R. Miejska, składająca się z PO
"Prokuratura Rejonowa w Gliwicach wszczęła śledztwo w tej sprawie. Sprawdza, czy prezydent miasta świadomie wprowadził zagrożenie katastrofą budowlaną".

Jak nie!, jak tak!, powiedział by prymitywny Kiepski!
Ciekawe co powie Prokuratura, bo od tego będzie zależeć, czy nie będzie ta odpowiedź precedensem, dla wszystkich łamiących dotąd zasady ruchu drogowego. Włącznie z wsiadaniem po pijoku za kierownicę.

Bo jeśli znak zakazu, ZAKWALIFIKOWANY JAK ZNAK BEZWZGLĘDNEGO PRZESTRZEGANIA, traktowany jest z przymróżeniem oka przez samego i w dodatku doświadczonego (16 letnim stażem) Prezydenta, to o czym chcemy dywagować.

DECYZJĘ W TEJ SPRAWIE- POZNA CAŁY ŚWIAT!
WSZAK "GLIWICZANIE DLA GLIWIC" - NIE GĘSI- ANGIELSKI TEŻ ZNAMY!

ps. W Brukseli naszą delegatkę witano brawami na stojąco!
A więc "czapki z głowy" - stowarzyszenie WAiRT (wzajemna adoracja i radosna twórczość.



Temat: Walijska telewizja nadaje dla Polaków
Walijska telewizja nadaje dla Polaków
Polacy mogą czuć się w Wielkiej Brytanii jak u siebie w kraju. Nie dosyć, że
ostatnio przy drogach pojawiają się znaki w języku polskim, bankowcy mówią w
naszym rodzimym języku, to teraz o naszych rodaków zadbała walijska telewizja
S4C. Polacy mogli obejrzeć film dokumentalny z napisami po polsku.

Nasi rodacy mogli więc z łatwością zrozumieć co znaczy tytuł filmu o polskich
imigrantach "O Flenn Dy Lygaid: Polska Cymru". Bo na dole ekranu pojawił się
napis po polsku: Przed oczyma - polska Walia".

"Będziemy kontynuować umieszczanie napisów w języku polskim w filamach i
innych programach. Myślimy też o serwisie informacyjnym w języku polskim" -
zapowiadają przedstawiciele S4C.

I choć walijska telewizja jako jedyna w Wielkiej Brytanii pomyślała o
Polakach, to niewykluczone, że w jej ślady pójdą inne brytyjskie stacje.
Dlaczego? Bo Polaków na Wyspach jest bardzo dużo - nawet 2 mln osób. Jednak w
większości słabo mówią po angielsku. Brytyjskie stacje myślą więc o nadawaniu
programów, albo z napisami, albo całkowicie po polsku.

www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=47538



Temat: Pięć rzeczy
Andrea,
:)
post genialny - obserwacje niesamowite.
Chcesz o Wloszech?

Rzeczy fajne :
1. Wiadomo - jedzenie.
2. Luz
3. Otwartosc
4. Pogoda - jak leje to na calego, jak slonce to na calego, a nie jakies
mzawki przelotne
5. Prawie wszedzie blisko do morza i w gory

Rzeczy dziwne (obserwcaje z Rzymu glownie):
1. Riscaldamento: wlaczane godzine rano i godzine po poludniu i
dopiero wtedy gdy cale condominio sie zgodzi. Zimno jest!
A na hotelu pod Termini widzialem napis z tlumaczeniem
na angielski: "Con Riscaldamento! Worm!"
2. Carabinieri - niedawno znajoma zaobserwowala pania ktora
przyniosla karabinierom kawe. Dziwila sie jak to mieszkancy
dbaja o sowich strozow porzadku gdy wlasnie jeden z nich odezwal
sie do pani "Mamma!!" Juz wiem kto im prasuje te spodnie ;)
3. Sposob ubierania sie i specyficzna wloska elegancja -
wlaczajac w to powycierane do granic dzinsy i okolary wieksze od glowy.
4. Religijnosc Wlochow - przywiazanie do zewnetrznych znakow, figur,
obrazow, obrzedow, a jak ksiadz po mszy mowi "andate in pace" to uciekaja
az sie za nimi kurzy...
5. Ruch drogowy... jakos sie przyzwyczailem, fajnie jest.
pozdrawiam,
Kk



Temat: Niemiecka " Wolnosc i demokracja "
Niemiecka " Wolnosc i demokracja "
Niedawno mialem ta nieprzyjemnosc odwiedzic stary kontynent i goscic u rodziny
w Opolu.Po tygodniu wybralismy sie swoim samochodem do Niemiec.
Jakiez moje zdziwienie bylo gdy niemiecka policja zatrzymala moj wypozyczony
samochod do kontroli.Polskiego nie znali a angielski ledwo ledwo.
Wydukali ze zatrzymali mnie tylko dlatego ze jestem samochodem na polskich
tablicach rejestracyjnych.
Czy to jest ta europeyska wolnosc obywatelska ze sprawdza sie ludzi ktorzy nie
popelnili zadnego drogowego przestepstwa?
Znajomy opolanin ktory ze mna podruzowal powiedzial mi ze niemcy odkrecaja
tablice rejestracyjne tylko dlatego ze ktos np ma dwa businnesy w niemiec i w
Polsce i w Polsce ma auto ubezpieczone i na polskich znakach rejestracyjnych.
Przeciez to jest BANDYTYZM.Zupelnie tego nie rozumiem czy policja ma przepis i
prawo zabierac komus tablice za to ze dokonal tanszego wyboru!
Unia Europejska i Niemcy to kraj policyjny ktory obywateli trzyma krotko za
morde.Polska tez niestety jest zarazona ta unia i ta "Wolnoscia"
Jak dobrze ze sie urodzilem poza europa.
Pozdrawiam Opolan.
Trzymajcie sie jakos i nie dajcie sie.




Temat: Pulpa w czerwonym staniczku w serduszka
yowah76 napisała:
>kolega czarny byl, a oni> na jego oczach odgryzali czarnym gumisiom glowki.
>Zapewne rechoczac. Kolega poczul sie urazony i dyskryminowany, sprawa trwala
>kilka miesiecy i kosztowala narod jakies straszliwe setki tysiecy £, po czym
>zostala umorzona, bo sad> nie dopatrzyl sie problemu...

Szkoda, ze sad sie nie dopatrzyl problemu. Niewypowiedziany werbalnie rasizm to
jednak rasizm. Szantaz psychiczny tez jest forma agresji..

> A teraz znaki stawiaja dla polskich kierowcow, ktorzy, biedaczki, po angielsku
> nie czytaja i stanowia zagrozenie dla pracownikow drogowych... ale na temat
> ludzi przyjezdzajacych tu bez znajomosci jezyka nie bede sie wypowiadac, bo
> jeszcze co powiem...

O rety, to Polacy takie nie-gesi zacofane, ze czytac nawet nie umieja? Trzeba im
rysowac? Padlam... 8-O




Temat: Moj kolega pirat.
Trzeba przyznac, ze "pisane" znaki w USA troche mnie dziwia wobec naprawde powaznego problemu analfabetyzmu i duzej liczby imigrantow, ktorzy nie znaja angielskiego. Mysle, ze spora czesc kierowcow jezdzi tam w miare przepisowo, bo dostosowuje sie do wiekszosci :-)

> emes-nju:
> > Jadacy (tylko!) 120 km/h po naszym dukcie/drodze wiejskiej/deptaku
> > spacerowym/drodze wojewodzkiej/drodze miedzynarodowej (w jednym) stanowi
> > bez po rownania wieksze zagrozenie niz amerykanim jadycy 200 km/h ichnim
> > highwayem.
>
> Z tymi 200 to żart, prawda? Na całym wschodzie USA ograniczenie prędkości na
> autostradach wynosi 60 lub 65mph, czasem mniej.

A w Polsce na drodze wolno jechac 90 km/h. To co napisalem absolutnie nie mialo znaczyc, ze amerykanie gnaja 200 km/h. Chodzilo mi o to, ze na naszych drogach stosunkowo niewielkie przekroczenie predkosci jest zdecydowanie grozniejsze od poteznego przekroczenia na autostradzie - i nie ma znaczenie gdzie ta autostrada sie znajduje.




Temat: Pulpa w czerwonym staniczku w serduszka
Ja opowiem, dobrze? wiem, ze nie na temat, ale przypomnialo mi sie... AFERA
GUMISIOWA mianowicie.
Pare miesiecy temu wyczytalam w gazecie, ze dwoch panow, pracownikow metra,
robilo sobie ubaw z kolegi przy pomocy gumisiow. Otoz, kolega czarny byl, a oni
na jego oczach odgryzali czarnym gumisiom glowki. Zapewne rechoczac. Kolega
poczul sie urazony i dyskryminowany, sprawa trwala kilka miesiecy i kosztowala
narod jakies straszliwe setki tysiecy £, po czym zostala umorzona, bo sad nie
dopatrzyl sie problemu...
A teraz znaki stawiaja dla polskich kierowcow, ktorzy, biedaczki, po angielsku
nie czytaja i stanowia zagrozenie dla pracownikow drogowych... ale na temat
ludzi przyjezdzajacych tu bez znajomosci jezyka nie bede sie wypowiadac, bo
jeszcze co powiem...




Temat: Irlandia: będą znaki drogowe po polsku
Imigrant powinien sie nauczyc jezyka kraju
Imigrant powinien sie nauczyc jezyka kraju osiedlenia. Dlatego polacy
mieszkajacy w Irlandii powinni sie nauczyc angielskiego a nie domagac znakow
drogowych po polsku.

Ciotka Zenobia



Temat: Wielka Brytania zastępuje mile kilometrami
niedawno czytałem artykuł, że najwięcej wypadków jest podobno przez znaki
drogowe. to po co zatem napisy dopuszczalnej prędkosci w 2 wersjach. znowy
były by kłótnie o wyzszosci angielskiej czy kontynentalnej jednostki miary na 1
miejscu.



Temat: Reslawizacja... Irlandii?????????????
Reslawizacja... Irlandii?????????????
Sława!

Irlandia: będą znaki drogowe po polsku

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3361869.html

PAP 22-05-2006, ostatnia aktualizacja 22-05-2006 13:04

W reakcji na oficjalne dane irlandzkiego ministerstwa transportu na temat
wykroczeń i wypadków drogowych, opozycyjna Partia Jedności Irlandzkiej (Fine
Gael) wystąpi z inicjatywą zmian w prawie dopuszczającą wprowadzenie znaków
drogowych w czterech językach, w tym po polsku - donoszą irlandzkie media.

Inne języki to angielski, łotewski i rosyjski. Polacy, Litwini i Łotysze to
najliczniejsze grupy imigrantów z nowych krajów UE, którzy przyjechali do
Irlandii po otwarciu tamtejszego rynku pracy 1 maja 2004 roku.

Władze Irlandii niepokoją się wysoką liczbą ofiar śmiertelnych w wypadkach
drogowych; od początku roku zginęło ponad 130 osób. Jest to jeden z
najwyższych wskaźników w UE.

Policja sądzi, że statystykę psują cudzoziemcy, zwłaszcza imigranci z nowych
krajów UE, w których rozpowszechniona jest brawurowa jazda. Według
policyjnych danych, co trzeci kierowca zatrzymany za jazdę po pijanemu
pochodzi z Europy Środkowej i Wschodniej.

Wśród proponowanych działań zaradczych w Irlandii mówi się nie tylko o
wielojęzycznych znakach drogowych, ale także o przeszkoleniu zagranicznych
kierowców ciężarówek z nowych krajów UE w ich ojczystych językach i o
wyposażeniu policji w szerokie prerogatywy do rekwirowania pojazdów, także na
obcej rejestracji.

Fine Gael chce też położyć kres ulgowemu traktowaniu kierowców z Irlandii
Północnej, części Zjednoczonego Królestwa, którym za wykroczenia drogowe nie
nalicza się karnych punktów. Ze statystyk wynika, że jedna trzecia wypadków
drogowych obejmuje samochody zarejestrowane w Wielkiej Brytanii, głównie w
Irlandii Płn.

Forum Słowiańskie
gg 1728585



Temat: Motocyklisci przeciez wiedza co robia...
Motocyklisci przeciez wiedza co robia...
Takie pytanie nasuwa mi sie do glowy gdy ogladam trzeci juz z rzedu spot
edukacyjny w TV z serii "THINK". Seria ta ma na celu promowane bezpiecznej i
rozwaznej jazdy motocyklem po angielskich drogach. Po pierwsze sama jazda w
tych wrunkach znaczy ze trzeba zawsze jechac pod prad a to juz jest
niebezpieczne ;) ale tak na serio:
pierwszy spot: widzimy z oczu kierowcy-uciekajacy przechodnie, wygrazajacy
kierowcy samochodow,wymijanie i wyprzedzanie w najdziwniejszych miejscach z
mozliwych a na koniec zakret szerokim lukiem i czolowka z samochodem - moral:
slow down - zwolnij.
Drugi spot: akcja na drogach pozamiejskich gdzie znaki drogowe podpowiadaja
kierowcy ze: z bocznej drogi wyjedzie traktor, ze na zewnetrznej zakretu jest
kaluza, ze na mostku lezy krowi placek, itd, moral: drive responsibly - jedz
rozwaznie.
Trzeci: smiga motocyklista z wygladu pusta ulica i nagle uderza w niewidoczna
przeszkode, cofniecie akcji, nalozenie tla i widac ze motocyklista jechal
wzdluz sznurka samochodow z ktorego nagle jeden postanowil skrecic, w
podtekscie: on nigdy nie wiedzial co go zabilo.
Po obejrzeniu zastanawia mnie to czy rzad angielski sadzi ze motocyklisci to
bezmozgi ktorzy niewiedza z jakimi niebezpieczenstwami laczy sie jazda na
motorze, czy to raczej anglicy sa tak tepi ze trzeba ich uswiadamiac.. w co
watpie bo ilosci skuterow tu na ulicach sa ogromne a wiekszosc z nich
przesiada sie potem na motory wiec raczej wiedza o co chodzi.. Jestem ciekaw
kiedy jak wroce do kraju zobacze taki spot na TVP1.. Czy moze w Polsce jest
za malo motocyklistow zeby wogole ich uwzglednic jako uzytkownikow drogi..
A tak z innej beczki, to szukam kogos z W-wy kto moglby ze mna podjechac i
obejrzec 2 motorki i powiedziec czy te sprzety nadaja sie do kupienia.
Pozdroowka z Londynu 4 all



Temat: Złodzieje z pomorza kradną 75 tys EUR za forum
"Wrota Pomorza" - jeszcze lepszy projekt ;)
Kolejny ciekawy projekt, czy ktoś wie ile z tych 382 tys. Euro (czyli ponad 1,5
mln zł) już wydano i ile na co? Ad rem:

www.tur-info.pl/p/ak_id,19772,,znaki_turystyczne,wojewodztwo_pomorskie.html
www.woj-pomorskie.pl/Pages/Lang/pl/Params/L2lkX3UvOTk5L3RhYmxlL3VjaHdhbHlfeg==/Article/zarzad,uchwaly.html
Będzie 60 nowych znaków turystycznych i portal Wrota Pomorza!
Na początku tygodnia Sejmik Województwa Pomorskiego uchwalił zbiór uchwał
dotyczących rozwoju turystyki w tym regionie. Zgodnie z postanowieniami już za
kilka tygodni na terenie województwa zostanie umieszczonych 60 znaków
turystycznych i powstanie portal "Wrota Pomorza".

Działania będą realizowane w ramach programu sąsiedztwa Polska, Litwa, obwód
kaliningradzki Interreg IIIA, finansowanego głównie przez UE. Całkowity kosz
projektu będzie wynosić 382 tys. euro.

Do końca kwietnia na obszarze województwa zostanie rozlokowanych 60 znaków
drogowych, informujących o najważniejszych obiektach turystycznych regionu.
Znaki będą posiadać trzy kategorie: pierwsze mają zawiadamiać o tym, że
znajdujemy się na "samochodowym szlaku turystycznym" (podana będzie nazwa szlaku
i jego symbol); drugie będą informować o obiektach znajdujących się na szlaku
(będzie symbol obiektu); trzecie mają zawierać opis obiektu turystycznego.
Planowane jest aby co roku umieszczać kolejnych 60 znaków na terenie województwa.

Pieniądze pochodzące z UE posłużą również do uruchomienia internetowego portalu
turystycznego"Wrota Pomorza". Znajdzie się na nim wirtualna mapa Pomorza oraz
informacje niezbędne turystom (informacje o noclegach, lokalach
gastronomicznych, opisy zabytków, dane o bankach i bankomatach, ambasadach,
przejściach granicznych itp.). Portal będzie działał w trzech językach:
angielskim, rosyjskim i litewskim.

Pieniądze z programu będą wykorzystane również do opracowania dokumentacji
rewitalizacji Bramy Wyżynnej w Gdańsku i stworzenia w niej centrum informacji
turystycznej oraz rewitalizacji zabytków w Pruszczu Gdańskim.

Źródło: Gazeta Wyborcza, 2006-02-28

Serdecznie Pozdrawiam
Filip Stankiewicz




Temat: TESCO- już po rozmowie, załapaliśmy się!!
Rozmowa wygląda tak:Na daną godzinę zapraszają tylko 5 osób.Przychodzą kolejno
i proszą nas na rozmowę.Ta rozmowa jest w 90% języku polskim po czym pani
zadaje nam pytania po angielsku, i z tego co wiem każda z przepytujących zadaje
inne pytania, więc nie ma "gotowców".Pytania są raczej standardowe,nie pyta się
o nic co mogłoby sprawić trudność.Następnie przechodzi się do innego
pomieszczenia , coś na podobe sali konferencyjnej, i tam dostajemy do
wypełnienia ankietę ,w języku polskim i angielskim.Pytania są trywialne
ponieważ przypominają formularz który posiada pani doktor zadając nam pytania
do badań wstępnych w przypadku podjęcia pracy(czy chorowałeś..? itede).Potem to
samo w angielskim.Kolejna kartka to test ze znajomości rozumienia tekstu i
pisania.1.Wstaw odpowiednią formę wyrazu do zdania.(na znajomość
czasów:przyszly, terażniejszy i przeszły)2.Są to zdania po polsku które należy
przetumaczyć i napisać in english.3.To samo tylko odwrotnie.4.Napisz w kilku
zdaniach coś o sobie.5.Znaki drogowe-przetłumacz ich znaczenie na angielski.
No to już pisania jest na dosyć.Następnie do pokoju przychodzą już dwie Panie
(obserwatorki) i razem w piątkę musimy dyskutować na zadany przez nie temat,
jakieś 5-10 minut.Potem oglądamy filmik o TESCO w anglii, i troche o systemie
pracy.Na koniec pada pytanie :CZy maja Pańswo jakieś pytania?.Jeżeli nie to
należy "spadać" do domu.Teoretycznie na odpowiedź czeka się od kilku do
kilkunastu dni.TO chyba wszystko .
P.s
Do nas anglik nie dzwonił, ponieważ mileiśmy to szczęście że akurat był na
miejscu w Polsce , więc rozmowa z nim odbyła się w Krakowie.Bardzo miły facet,
mówi wyraźnie , więc nie ma problemu ze zrozumieniem.Pyta o zainteresowania, o
pracę, czemu chce się wyjechać,i prosi tez o przeliterowanie swojego imienia
lub nazwiska.

to chyba tyle.
Pozdrawiam



Temat: Pomocy!!!
Dzieki kranie za slowa otuchy. Mysle, ze sytuacja jest podobna do Montrealu.
Niby wszedzie mozna dogadac sie po angielsku, ale tak na dluzsza mete to bez
francuskiego jest dosyc trudno. Wszystkie napisy,reklamy,znaki drogowe dotyczace
parkowania(ktore sa tak skomplikowane, ze tubylcy maja klopoty ze zrozumieniem)
ogloszenia w sklepach sa w jezyku francuskim. Na dodatek wymyslili prawo, ktore
nakazuje stosowanie liter w informacjach anglojezycznych o polowe mniejszych niz
w jezyku francuskim. Istnieje specjalna komisja, ktora to mierzy w odpowiedzi na
donosy obywateli i wymierza kary grzywny. Na szczescie w Montrealu i tylko w
Montrealu jest wydawana gazeta codzienna w jezyku angielskim.Moja dostala z
firmy linki do agencji w jezyku angielskim, ale za posrednictwem agentow.Teraz
pisac e-mail do kazdego i czekac na odpowiedz to dosyc czasochlonne. W jezyku
dunskim sa ogloszenia z mozliwoscia bezposredniego kontaktu z wlascicielem i tu
jest pies pogrzebany. Wiele lat temu jeszcze za Gierka przez dwa lata trwalo to
Eldorado ze studenci mogli legalnie pracowac w Szwecji podczas wakacji. Ualo mi
sie dostac prace na promie. Pamietam jeszcze nazwe Svea Star(miedzy Helsinborg i
Travemunde). Pewnie juz dawno poszedl do kasacji. Pracowalam jako stewardessa.
Od sprzataczki funkcja ta roznila sie tylko tym, ze do moich funcji nie nalezalo
mycie toalet.Wieczorem otwieralam gosciom kabiny, rano slalam lozka i
odkurzalam. Bardzo milo wspominam tamte czasy no i zarobki byly legalne. Przy
okazji duzo pozwiedzalam. Na promie pracowalo wielu Dunczykow. Pamietam, ze
akcent ich byl taki bardzo miekki. Po pewnym czasie zaczelam odrozniac Dunczyka
od Szweda wlasnie po wymowie. Miedzy soba porozumiewali sie bez zadnych
problemow. Ciesze sie, ze was mam babiana




Temat: Baliszewski: Sikorskiego zabili Brytyjczycy pol...
t1, na jakiej podstawie uwazasz, ze charakter przepisow angielskich
jest bardziej "respectful" w stosunku do zmarlego niz przepisy
polskie??? zalaczona przeze mnie notka jest jedynie
forma "guidelines", natomiast bardziej szczegolowe przepisy sa
zawarte w dzienniku ustaw i zarzadzeniu min. zdrowia, ktorych nie
znam, ale moga byc one rownie "respectful" (a moze bardziej??) niz
ich angielski odpowiednik...

a poza tym, moim zdaniem przepisy powstaja jako odzew na
nieodpowiednie postepowanie/zachowanie spoleczenstwa (przyklad 1:
czy potrzebne bylyby znaki drogowe ograniczajace predkosc do 40km/h
przy szkolach, gdyby wszyscy zwalniali na widok znaku "szkola"???
przyklad 2: spozywanie alkoholu w londynskim metrze...) w zwiazku z
tym, jesli e-h officer jest potrzebny "to ensure respect for the
deceased person is maintained", sugeruje mi to niejako, ze gdyby
go/jej tam nie bylo, to roznie by z tym "respect" bywalo... nawet
jesli w polskim rozporzadzeniu nie ma mowy o respect, to obecnosc
ksiedza/popa/pastora/rabina/etc, kogos z najblizszej rodziny oraz
inspektora sanitarnego rowniez taki respect by zagwarantowala, czyz
nie???

a ty znowu z ta renoma... jaka dzicz, skoro faceci beda mieli
proces??? nikt sie nie wtracal (tzn. nie stanal w obronie tej
kobiety), bo kazdy boi sie o wlasna skore... pewien lawyer w
melbourne cbd sie nie bal i przeczytaj sobie co sie stalo potem...

www.theage.com.au/news/national/one-dead-gunman-at-large/2007/06/18/1182018971854.html

dla zamkniecia story, hudson zglosil sie po protection do swoich
kumpli z hell's angels, ktorzy byli tak "disgusted"
jego "wyczynami", ze go skrepowali, wzieli grinder i usuneli jego
rozpoznawczy hell's angels' tattoo z jego przedramienia... odrzucony
przez "brothers", nie mial innego wyjscia jak oddac sie w rece
policji...

ps. ostatnio nie udalo mi sie upolowac zadnego roo, nawet przyszly
dwa na lokalny mecz aussie rules na pobliski oval, ale nie chcialem
ryzykowac, bo za duzo ludzi dookola... ale moge cie zapewnic, ze
smak miesa kangurzego (filety sa naprawde dobre and extremely good
source of iron) od czasu naszej ostatniej korespondencji (2-3 tyg
temu) nie ulegl zmianie... za nastepne dwa tyg tez chyba bedzie
podobny... ale za to ty napisz, czy zrobiles juz exercise "what are
you doing this weekend" wsrod swoich znajomych (ale nie dobrych
kolegow/kolezanek)??? anything to report on this matter???



Temat: Promocja Torunia - tragiczna czy precyzyjna?
Promocja Torunia - tragiczna czy precyzyjna?
Gotyk na dotyk - to genialne hasło,ale jak to brzmi po angielsku,po
francusku i niemiecku - już na bilbordach nie zauważyłem.
Jeśli niedługo będzie autostrada A-1 i powiązana z nią obwodnica
poligonowa - Starówka nie będzie "z musu"[ a z przyjemnością]
oglądana z mostu.Pierwej niech ktoś to zobaczy w internecie,pod
róznymi obcojęzycznymi hasłami w wyszukiwarce a potem niech
zobaczy...znak drogowy "Tourist Parking"
w kilku językach,prowadzacy jak po sznurku do
podziemnego,strzeżonego miejsca np.na Pl.Św.Katarzyny [tamże IT]
gdzie bezpiecznie można swoje wyładowane auto zostawić i wybrać się
na spacer i obiadek.
A jeśli dowiem się jeszcze w tymże internecie,że mogę wybrać sie
koleją z prawdziwą lokomotywą parową -"do wód" -do Ciechocinka,to
może i na drugi dzień zostanę.
Wiem,że są to może drobiazgi,ale właśnie też takimi "drobiazgami"
Toruń się promuje całkiem nieźle.
Z drugiej strony -wiedza promieniująca z UMK.Jakość nauczania.Klasa
Uczelni.Miejsce w rankingu.To powinno byc oczkiem w głowie także
magistratu.Ale wiedza to nie wszystko.Także MIEJSCE.
Czy wiecie,że gdy zbudowano w latach 70-tych nowy campus
uniwersytecki,to to był strzał w 10-tkę.Architektoniczne założenie
niewiele ustępowało nowym uniwersytetom angielskim.A czy wiecie,że
w przy planowanej dzisiaj budowie zespołu wydziałów humanistycznych
w tymże samym campusie -nasz uniwersytet JAKO JEDYNY W KRAJU nie
chce rozpisać konkursu architektonicznego,jedynie przetarg na
wykonawcę pt"zaprojektuj i zbuduj",co odnosi się w najlepszym razie
do mało waznych budowli,gdzie inwestorowi zależy na kubaturze,a nie
na architekturze.
Szkoda - bo to też promocja Torunia.Bez haseł - a realna.




Temat: Tak nas widzą
Tak nas widzą
Wkrótce na polskie przejścia graniczne trafi przewodnik dla zagranicznych kierowców, który będzie doradzał, jak poruszać się po Polsce. Licząca 32 strony broszura jest już dostępna na stronach internetowych Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KBRDR) w czterech wersjach: angielskiej, niemieckiej, rosyjskiej i polskiej.

Broszura objaśnia m.in. znaczenie niektórych polskich znaków drogowych czy symboli poszczególnych rodzajów paliw sprzedawanych na polskich stacjach benzynowych. Zawiera także tabelę opłat za autostrady oraz mapkę z zaznaczonymi przejściami granicznymi.

Informator przedstawia także podstawowe wiadomości o polskich pieniądzach, kantorach wymiany walut, bankach i bankomatach oraz akceptowanych kartach kredytowych. Wymienia, jakie trzeba mieć dokumenty przy przekraczaniu granicy, które towary można przewozić bez cła, kiedy można ubiegać się o zwrot podatku VAT itd.

Przestrzega także, że nie należy zostawiać w samochodzie na widocznym miejscu wartościowych przedmiotów.

Jest też rozdział, w którym autorzy przestrzegają przed kierowcami jeżdżącymi z nadmierną szybkością, a także blokującymi drogi ciągnikami i maszynami rolniczymi. Informator przestrzega też przed pieszymi i rowerzystami, którzy zapominają o światłach odblaskowych, a także przed porannymi i wieczornymi mgłami.

Informator zawiera również spis najważniejszych telefonów: służb ratowniczych i porządkowych, centrów informacji turystycznej, ambasad i konsulatów.

motoryzacja.interia.pl/news?inf=589466
Cóż, wszyscy jako kierowcy zasłużyliśmy na takie potraktowanie... To jest kara zbiorowa za paru czubków, ale dopóki ci "wściekli" sami się nie wyeliminują, będzie jak jest.
Czytałem ten informator - w sumie niezłe resume również dla polskich kierowców:
www.krbrd.gov.pl/download/pdf/witamy_w_pl/pl2004s.pdf
I nawet wcale nie wypada to tak strasznie, choć parę uwa jednak brzmi jak z książki SF :)




Temat: Co w/g Was ma sens a co nie tam gdzie jesteście?
USA, Kalifornia

Drogi
1. Zaledwie kilka znakow drogowych, najprostsze i najpotrzebniejsze.
Do nauczenia w 5 minut.
2. Wszystkie drogi wygodne ,szerokie i gladziutenkie, mimo upalow nic sie
nie klei.
3. Kwiaty wszedzie w ogromnych ilosciach, w najmniej oczekiwanych miejscach
np.posrodku drogi, dla rozdzielenia kierunkow roze, oleandry, lilie...
(trzeba o nie dbac, bo tu pustynia)
Uslugi

4. Zwyczaj telefonicznego przypominania w przeddzien umowionej wizyty u
lekarza, weterynarza,fryzjera itp.

5. Brak sztucznego dystansu m. nauczycielem i uczniem/studentem,np. mily
zwyczaj zapraszania studentow do wlasnego domu.
Zreszta na kazdym kroku bezpretensjonalnosc i naturalnosc.

Nauka

6. Darmowy angielski dla wszystkich - bez wzgledu na wiek i status prawny.
Kto tylko chce - moze sie uczyc. Do 18 r.zycia - nauka nie tylko
angielskiego-za frajer.
Jesli chcesz, mozesz sie uczyc na okraglo - nawet w czasie wakacji.
Szkola sie nie zamyka! To twoja sprawa. Szybciej skonczysz.

Biblioteka

7. w bibliotece mozesz pozyczac naraz ok 30 ksiazek, a takze kasety,CD,filmy
video /za darmo/ i dvd za niewielka oplata. Kazdy moze sie zapisac do
biblioteki /bez wpisowego!/ i karta uprawnia do pozyczania w calym stanie.
W bibliotece pokoiki do udzielania korepetycji.
Przed wyjsciem z domu mozna sprawdzic na swoim komputerze czy ksiazka /VCR
na ktora masz ochote jest dostepna.
Katalog bibl.jest w sieci.

OK. Przerywam. Za duzo tu tego dobrego.

Negatywy?
Brak historii kredytowej, (bo np. niewiele kupowales, albo tylko za gotowke )
naraza cie na klopot przy kupnie czegos 'grubszego'.
Przezylam cos takiego na poczatku mego pobytu. Nie chcieli wziac ode mnie ani
czeku, ani karty za kupowany komputer bo nie mialam tzw.historii kredytowej,
pomimo ,ze wszystko bylo OK, a sprzet byl juz zaladowany na wozek i wieziony
przez sprzedawce do samochodu .Jaki wstyd! Czulam sie jak malwersant!
Wszystko sie dobrze skonczylo, ale bylam w szoku. Po prostu bylam dla nich
niewiarygodna, jak zlodziej czy oszust!

Chwilowo tyle. Dopisze, jak sobie przypomne.




Temat: Autostop i niemiecka precyzja berlińskiej Policji.
Autostop i niemiecka precyzja berlińskiej Policji.
Stopuję od 4 lat w Polsce, w zeszłym roku - Toruń-Hamburg-Bydgoszcz - zaliczyłem międzynarodowy debiut, ;) bardzo udany zresztą. Przekonałem się, że Niemcy to świetna kraina dla stopujących.

Wracając z Hbga (zabrali mnie Turcy, nie umieli nic po niemiecku, ja też, ale bez problemu dogadalismy się po angielsku), zajechałem na przedmieścia Berlina, gdzie się kończyła autostrada, i zaczynała ta sama, tyle, że w przeciwną stronę. Chciałem się wydostać z Berlina. Lapię stopa, na 3pasmówce, tuż przed autostradą, zero reakcji ze strony kierowców, zdesperowany podszedłem na wjazd autostradowy, minąłem znak drogowy "autostrada". O!, tu już ludzie mnie nie olewali, choć i tak w ogóle się nie zatrzymywali.

Nie zdążyłem nawet podejść z wjazdu do autostrady, a już do mnie podjechał policyjny radiowóz na światłach. Ktoś na mnie nakablował, cóż. Policjanci "zgarnęli" mnie, i ruszyliśmy, po drodze kontrola dokumentów, i pytania o zdrowie ;). Tylko jeden z nich potrafił mówić po angielsku. Po drodze, udzielili mi pouczenia, że tak nie wolno ;). Tak sobie jedziemy, jedziemy, ja tu sobie mam nadzieję, że zabiorą mnie w jakieś lepsze miejsce do łapania stopa - tzn jakaś sensowna stacja benzynowa, czy parking. a tu agle okazuje się, że "zwrócili" mnie w to samo miejsce - tyle, że jakieś 100 metrów wcześniej,czyli tuż przed wjazdem, na którym mnie zgarnęli(!!!). Życzenia powodzenia, i ostatnie pouczenie "Stopping cars on autobahn is forbidden. NO CAR will stop on autobahn, NO CAR will stop on autobahn." I pojechali.

Ci niemieccy policjanci chyba naprawdę maja za dużo na paliwo do swych radiowozów ;) Mogli mnie przecież poprosić (kazać, polecić??), żebym się cofnął te parędziesiąt metrów??

W końcu - znalazłem jakąś stacyjkę benzynową gdzie pozaczepiałem klientów, aż ktoś w końcu mnie zabrał w kierunku Szczecina.



Strona 1 z 3 • Znaleźliśmy 129 wyników • 1, 2, 3
Powered by WordPress